Duet z Gwarka nie zawiódł

16.12.2008
Sprowadzenie z Gwarka przed startem rozgrywek Filipa Inglota i Dariusza Ruckiego okazało się dobrym ruchem III-ligowej Walki Zabrze. Inne odczucia pozostawili po sobie gracze wypożyczeni z Górnika.
Przed rozpoczęciem obecnego sezonu na Jaskółczą trafiło czterech młodzieżowców z innych zabrzańskim klubów. O ile Filip Inglot i Dariusz Rucki z Gwarka spełnili pokładane w nich nadzieje, o tyle zawodnicy "młodego" Górnika, Mirosław Kuczera i Przemysław Walas, zawiedli.

- Ja i Filip szybko wkomponowaliśmy się w zespół - mówi Rucki, który pokazał się z bardzo dobrej strony zwłaszcza w drugiej części rundy jesiennej. Wysoka forma 20-latka przypadła zresztą na świetne występy całego zespołu.

Nie miał w nich swojego udziału duet graczy wypożyczonych z Roosevelta. - Przemek na początku rozgrywek popełnił kilka błędów. Trafił do rezerw i można powiedzieć, że już się nie podniósł - żałuje Rucki. Wydaje się, że gwoździem do trumny Walasa był występ w meczu z BKS-em Bielsko-Biała, po którym trener Andrzej Kobiałka miał do niego sporo pretensji.

Szansy pokazania się na III-ligowych boiskach nie dostał natomiast Kuczera. - Musiałby wygryźć ze składu Daniela Piechotę. Patrząc na formę naszego podstawowego bramkarza, Mirek nie miał wielkich szans - przyznaje skrzydłowy Walki. Prawdopodobnie w zimie do klubu trafią na wypożyczenia kolejni zdolni piłkarze.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również