Dromet czeka na rostrzygnięcie. Ważą się losy awansu

24.03.2009
Częstochowskie koszykarki bez trudu wygrały ostatni mecz ligowy w Stalowej Woli. Nadal nie wiadomo jednak, czy powalczą dalej o awans.
Dromet bez problemu wygrał w ostatnim spotkaniu z ekipą ze Stalowej Woli. By jednak znaleźć się na drugiej pozycji, premiowanej awansem do turniejów barażowych, musiał liczyć na potknięcie UKS-u Domeny.pl Siemaszka Piekary lub AZS-u MLKS Rzeszów. Tak się jednak nie stało.

Wszystko więc wskazywało na to, że klub z Częstochowy zakończył już zmagania w tym sezonie. Pojawił się jednak cień nadziei. - Trochę jesteśmy zdezorientowani, bo w tabeli na stronie Krakowskiego Okręgowego Związku Koszykówki jesteśmy na drugim miejscu (KOZK prowadzi rozgrywki tej grupy I ligi B - przyp. red.) - mówi Andrzej Urbańczyk, trener Drometu. - A było sporo niejasności w związku z regulaminem - dodaje.

W Dromecie czekają jeszcze na stanowisko KOZK-u. - Ma zapaść decyzja w sprawie walkoweru, jaki Siemaszka dostała za mecz z Rybitwami. Tam było odwołanie Rybitw i jeśli zostanie uznane, to wtedy bez wątpliwości awansujemy - tłumaczy szkoleniowiec.

Gdyby nie udało się wywalczyć awansu, w częstochowskim klubie będą myśleć o wykupieniu dzikiej karty. - Nie ma co ukrywać - jak nie pójdziemy wyżej, to nie będziemy się rozwijać, a kilka zawodniczek mówi wprost, że w I lidze B na kolejny sezon nie zostanie - tłumaczy Urbańczyk.
źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa/SportSlaski.pl

Przeczytaj również