Doświadczony trener wraca do pracy z III-ligowcem

20.06.2009
Andrzej Kobiałka, któremu ostatnie miesiące zajęła rehabilitacja po groźnej operacji, niebawem powróci do pracy z Walką Zabrze. - Pod moją nieobecność sprawy poszły w złą stronę - uważa.
- Rehabilitacja wkroczyła w ostatnią fazę - mówi z uśmiechem Andrzej Kobiałka, który w zimie poddał się operacji stawu biodrowego. Kiedy wróci na trenerską ławkę? - L4 mam do 10 lipca, a lekarze naciskają, bym zbytnio się nie spieszył. Na początek przygotowań - a ten planujemy na 29 czerwca - więc raczej nie zdążę - wyjaśnia Kobiałka. Pokusa powrotu do szatni jest tym silniejsza, że - jak sam podkreśla - pod jego nieobecność sprawy poszły w złym kierunku.

Kobiałka przyznaje, że ma o to lekkie pretensje do Andrzeja Jarkiewicza, swojego asystenta, który wiosną opiekował się drużyną. - Przykładam dużą wagę do siły. To element, którego na tym poziomie rozgrywek nigdy za wiele. Tymczasem odkąd rozpoczął się mój odpoczynek od futbolu chłopcy ani razu nie byli na siłowni - wskazuje doświadczony szkoleniowiec.

Niewykluczone, że dlatego właśnie zespół w miarę upływu czasu gasł w oczach. - Na początku rundy wiosennej drużyna bazowała jeszcze na tym, co zbudowaliśmy z zimie. Potem jednak wszystko "siadło" - zauważa Kobiałka. A potwierdzeniem jego słów jest chociażby ostatnia kolejka sezonu, w której tu Walka uległa na własnym stadionie Rozwojowi Katowice aż 0-5.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również