Dla Jarki miejsce w Ruchu jest zarezerwowane. Dla "Gajtka" już nie

14.01.2010
Przyszłość Dawida Jarki zależy teraz od nowego trenera Górnika, Adama Nawałki. - Albo zatrzyma go dla siebie, albo nam wypożyczy - mówi prezes Ruchu Radzionków, Tomasz Baran.
Szkoleniowiec zabrzan decyzję ma wydać w trakcie najbliższych dwóch tygodni. W tym czasie Górnik zagra z Jarką w składzie na turnieju Remes Cup w Poznaniu. Sam zawodnik zmienił zdanie na temat swojej przyszłości. Przed zmianą sztabu szkoleniowego był zdecydowany odejść. Po przyjściu do klubu uznanego fachowca, najchętniej nie ruszałby się nigdzie.

- Rozmawiałem z Adamem Nawałką w niedzielę. Będzie się przyglądał Dawidowi i oceni, jak bardzo będzie mu potrzebny. Albo zostawi go w Górniku, albo wypożyczy do Radzionkowa na pół roku - zdradza Tomasz Baran, który czeka na napastnika z otwartymi rękoma.

- Szkoda, że musimy trochę poczekać na tę decyzję, bo może się okazać, że w tym czasie zakontraktujemy już jakiegoś napastnika. Tak czy siak, miejsce dla niego jest zarezerwowane. Kolejny snajper to nie jest problem. Chyba że znajdziemy dwóch jeszcze lepszych piłkarzy od Jarki na tę pozycję - uśmiecha się prezes "Cidrów".

Nie będzie to na pewno Krzysztof Gajtkowski. Zawodnik Korony ostatecznie nie dotarł do Radzionkowa i... - Jego tematu już nie ma. Postanowił kontynuować karierę w Kielcach - zdradza sternik lidera II-ligi.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również