Decydujące starcie

24.02.2009
AZS Katowice udał się w daleką podróż nad morze. Cel jest jeden - przerwać fatalną serię porażek i dać nadzieję na skuteczną walkę o utrzymanie.
Na rozpamiętywanie ostatniej porażki z Resovią nie ma czasu. "Akademicy" jadą do Sopotu. Chcą wygrać, by walczyć o 14. miejsce, które powinno zagwarantować grę w fazie-play-out z Kaliszem. Bezpośrednim rywalem do zajęcia tej lokaty są właśnie koszykarze rezerw Prokomu. - Przeprowadziliśmy indywidualne rozmowy z zawodnikami. Zdają sobie sprawę, że jeszcze nie wszystko stracone. Jedziemy nad morze po zwycięstwo - mówi Mirosław Stawowski, trener katowiczan.

O tym, że w Katowicach poważnie myślą poważnie o wygranej świadczy chociażby fakt, że zespół udał się do Sopotu już we wtorek. Wcześniej drużyna wyjeżdżała na mecze zwykle w dniu meczu. - Podróż autokarem trwa ponad 10 godzin, a przy obecnych warunkach na drogach z pewnością jeszcze dłużej, dlatego zdecydowaliśmy się wyjechać dzień wcześniej - wyjaśnia opiekun "akademików".

Pierwsza potyczka zakończyła się zwycięstwem AZS-u. Losy meczu ważyły się jednak praktycznie do ostatnich sekund. - Tym razem może być podobnie. Oczywiście nie wiemy w jakim składzie rezerwy Prokomu przystąpią do spotkania (do rozgrywek I ligi zostało zgłoszonych kilku zawodników seniorskiego zespołu, lecz ich występ wydaje się być mało prawdopodobny, ze względu na czwartkowy mecz w Eurolidze - przy. red.), a to też będzie niezwykle istotne - zastanawia się szkoleniowiec katowiczan.

Sopocianie, podobnie zresztą jak i AZS, nie mają ostatnio najlepszej serii. Przegrali siedem ostatnich spotkań. - Jeśli zagrają wyłącznie młodymi koszykarzami, to o wyniku końcowym zadecyduje dyspozycja dnia. Młodość ma to do siebie, że jest nieobliczalna, dlatego ciężko jednoznacznie ocenić, która drużyna ma większe szanse na zwycięstwo - kończy Stawowski.


[b]Asseco Prokom II Sopot - KS AZS AWF Katowice[/b]
środa, 16:00
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również