Dawid Jarka o Rafale Góraku: Przy tym trenerze odżyłem
19.12.2010
Jarka do Ruchu przyszedł w lutym tego roku. Jako zagubiona gwiazda Górnika. W Zabrzu, nawet na I-ligowym froncie, nie miał pewnego miejsca w składzie. To uderzało w jego ambicję. Dwa lata wcześniej był na ustach wszystkich, gdy w ekstraklasie w jednym sezonie zdobył 11 bramek.
Psychicznie odbudować postanowił się w Radzionkowie. Kierunek wydawał się oczywisty. "Cidry" walczyły o mistrzostwo II ligi i, po pierwsze, potrzebowały napastnika, po drugie - chętnie sprowadzały do siebie piłkarzy z już wyrobioną marką. Dla samego zawodnika Radzionków też wydawał się być słusznym wyborem. Ruch jako ligowy potentat nastawiony był na grę ofensywną, w dodatku miał znakomitych asystentów - Adama Kompałę i Piotra Gierczaka.
Ale Rafał Górak, trener II-ligowca, do umiejętności 23-letniego napastnika podchodził z dużą ostrożnością. Dość powiedzieć, że Jarka swoje pierwsze kilka minut w barwach Ruchu zaliczył dopiero pod koniec marca, a w podstawowym składzie na boisko wybiegł w czwartym występie. - Wielokrotnie zdarzało się, że trener sadzał mnie na ławce, gdy akurat dobrze się czułem i miałem odczucie, że powinienem grać w pierwszym składzie - wspomina Jarka, który reagował jednak na takie zdarzenia pozytywnie.
- Gdy wchodziłem, pokazywałem, gdzie jest moje miejsce. To zresztą trener podkreślał w wywiadach, że czym bardziej byłem na niego wkurzony, tym lepiej mi wszystko wychodziło na boisku. I tak rzeczywiście było. Myślę, że pod tym względem szkoleniowiec nie zawiódł się na mnie nigdy - przekonuje i na wieść o tym, że Górak wkrótce ma się rozstać Ruchem, mówi: - Szkoda.
- Przy tym szkoleniowcu odżyłem. Generalnie był to dla mnie udany rok. Może jeszcze w tej II lidze nie było do końca dobrze, ale jesień mogę zaliczyć na plus - wskazuje. Co nie znaczy, że nie ma nic sobie do zarzucenia. - Nie jestem zadowolony z dorobku bramkowego. Strzeliłem dziewięć goli. Ceni się takich, którzy przez rok zdobyli przynajmniej dziesięć. A ja powinienem mieć tych bramek 20. Z wszystkich okazji, które nadarzyły mi się i wiosną, i w minionej rundzie, wykorzystałem zdecydowanie zbyt mało - bije się w pierś wychowanek Unii Świerklaniec.
Psychicznie odbudować postanowił się w Radzionkowie. Kierunek wydawał się oczywisty. "Cidry" walczyły o mistrzostwo II ligi i, po pierwsze, potrzebowały napastnika, po drugie - chętnie sprowadzały do siebie piłkarzy z już wyrobioną marką. Dla samego zawodnika Radzionków też wydawał się być słusznym wyborem. Ruch jako ligowy potentat nastawiony był na grę ofensywną, w dodatku miał znakomitych asystentów - Adama Kompałę i Piotra Gierczaka.
Ale Rafał Górak, trener II-ligowca, do umiejętności 23-letniego napastnika podchodził z dużą ostrożnością. Dość powiedzieć, że Jarka swoje pierwsze kilka minut w barwach Ruchu zaliczył dopiero pod koniec marca, a w podstawowym składzie na boisko wybiegł w czwartym występie. - Wielokrotnie zdarzało się, że trener sadzał mnie na ławce, gdy akurat dobrze się czułem i miałem odczucie, że powinienem grać w pierwszym składzie - wspomina Jarka, który reagował jednak na takie zdarzenia pozytywnie.
- Gdy wchodziłem, pokazywałem, gdzie jest moje miejsce. To zresztą trener podkreślał w wywiadach, że czym bardziej byłem na niego wkurzony, tym lepiej mi wszystko wychodziło na boisku. I tak rzeczywiście było. Myślę, że pod tym względem szkoleniowiec nie zawiódł się na mnie nigdy - przekonuje i na wieść o tym, że Górak wkrótce ma się rozstać Ruchem, mówi: - Szkoda.
- Przy tym szkoleniowcu odżyłem. Generalnie był to dla mnie udany rok. Może jeszcze w tej II lidze nie było do końca dobrze, ale jesień mogę zaliczyć na plus - wskazuje. Co nie znaczy, że nie ma nic sobie do zarzucenia. - Nie jestem zadowolony z dorobku bramkowego. Strzeliłem dziewięć goli. Ceni się takich, którzy przez rok zdobyli przynajmniej dziesięć. A ja powinienem mieć tych bramek 20. Z wszystkich okazji, które nadarzyły mi się i wiosną, i w minionej rundzie, wykorzystałem zdecydowanie zbyt mało - bije się w pierś wychowanek Unii Świerklaniec.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?