Dąbkowska trafiła do PLKK, ale w Katowicach rąk nie załamują
19.11.2009
Przez półtora roku broniła barw AZS-u AWF-u Katowice. W czasie tego okresu wielokrotnie okazywała się najlepszą zawodniczką na parkiecie. Jej dobra postawa nie uszła uwadze klubów z ekstraklasy. - Doszliśmy do porozumienia z Blachami Prószyński Pruszków - wyjaśnia Adam Kubaszczyk, szkoleniowiec I-ligowca. Dąbkowska w sobotę po raz ostatni zagrała w barwach "Akademiczek", a już w środę zadebiutowała w swoim nowym zespole, w ramach rozgrywek Pucharu Polski.
Po odejściu Dąbkowskiej i nieobecności Olgi Niezgody, w Katowicach pojawił się spory deficyt jeśli chodzi o pozycje podkoszowe. - Mimo takiego osłabienia cele na sezon się nie zmieniły. Musimy znaleźć zawodniczkę, która mogłaby zastąpić Paulinę. Nie będzie to łatwe, gdyż w tej chwili rynek jest bardzo ubogi, a potrzeba nam doświadczonej koszykarki - martwi się szkoleniowiec "Akademiczek". - Czekamy cały czas na powrót po kontuzji Olgi Niezgody. Liczymy, że jeszcze w tym roku wybiegnie na parkiet - dodaje z nadzieją.
Póki jednak 23-letnia koszykarka nie gra, to ciężar gry na pozycji wysokich spada na... Agatę Bachryj i Agnieszkę Stawowską, które dotychczas częściej występowały na obwodzie. - To dla mnie zupełna nowość. Ale skoro taka wynikła sytuacja, to staram się przystosować - podkreśla Stawowska. I trzeba przyznać, że póki co, obu zawodniczkom wychodzi to bardzo dobrze i są najjaśniejszymi punktami zespołu.
A warto dodać, że w obwodzie pozostaje jeszcze Daria Marchewka, zawodniczka, która do Katowic trafiła przed sezonem ze Ślęzy Wrocław. - Coraz lepiej wykorzystuje okazje do gry, które otrzymuje. Widać, że robi postępy - zaznacza Kubaszczyk.
Po odejściu Dąbkowskiej i nieobecności Olgi Niezgody, w Katowicach pojawił się spory deficyt jeśli chodzi o pozycje podkoszowe. - Mimo takiego osłabienia cele na sezon się nie zmieniły. Musimy znaleźć zawodniczkę, która mogłaby zastąpić Paulinę. Nie będzie to łatwe, gdyż w tej chwili rynek jest bardzo ubogi, a potrzeba nam doświadczonej koszykarki - martwi się szkoleniowiec "Akademiczek". - Czekamy cały czas na powrót po kontuzji Olgi Niezgody. Liczymy, że jeszcze w tym roku wybiegnie na parkiet - dodaje z nadzieją.
Póki jednak 23-letnia koszykarka nie gra, to ciężar gry na pozycji wysokich spada na... Agatę Bachryj i Agnieszkę Stawowską, które dotychczas częściej występowały na obwodzie. - To dla mnie zupełna nowość. Ale skoro taka wynikła sytuacja, to staram się przystosować - podkreśla Stawowska. I trzeba przyznać, że póki co, obu zawodniczkom wychodzi to bardzo dobrze i są najjaśniejszymi punktami zespołu.
A warto dodać, że w obwodzie pozostaje jeszcze Daria Marchewka, zawodniczka, która do Katowic trafiła przed sezonem ze Ślęzy Wrocław. - Coraz lepiej wykorzystuje okazje do gry, które otrzymuje. Widać, że robi postępy - zaznacza Kubaszczyk.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!