Dąbkowska liderką

11.02.2009
W niedawno zakończonej pierwszej rundzie rozgrywek, AZS AWF Katowice wywalczył awans do grupy walczącej o promocję. Spory wkład w ten sukces miała Paulina Dąbkowska, która była niekwestionowaną liderką zespołu.
"Akademiczki" zakończyły pierwszą rundę zmagań. Zajęły trzecią lokatę i awansowały do dalszej fazy rozgrywek, w której zagra osiem meczów z zespołami z grupy I. Jednocześnie zaliczone zostały wyniki spotkań z drużynami, które awansowały oprócz katowiczanek. - Ciężko pracowaliśmy przed sezonem. Skutkiem tego zanotowaliśmy falstart na początku rozgrywek. Forma przyszła zbyt późno, czego efektem były dwie porażki jednym punktem - mówi Adam Kubaszczyk, trener koszykarek.

Katowiczanki przegrały minimalnie z Koroną Kraków na wyjeździe i Widzewem Łódź na własnym parkiecie. Porażki istotne, gdyż te dwa zespoły również awansowały do rywalizacji o awans do PLK. - O ile ta pierwsza porażka była wkalkulowana, o tyle ta druga była niemiłą niespodzianką. Przegraliśmy na własne życzenie. Później zespół złapał wiatr w żagle i było już tylko lepiej - podsumowuje opiekun AZS-u.

"Akademiczki" zakończyły sezon porażką z rezerwami Wisły, ale ta przegrana nie miała już wpływu na ostateczny kształt tabeli. - Mój zespół rozluźnił się i nie było już takiego zaangażowania w grę. Dałem pograć wszystkim zawodniczkom, gdyż ostatnie sześć tygodni gramy po dwa spotkania w tygodniu i podstawowe koszykarki odczuwały już zmęczenie - wyjaśnia szkoleniowiec katowiczanek.

Najlepsza zawodniczką pierwszej fazy rozgrywek w drużynie AZS-u była bez wątpienia Paulina Dąbkowska. To właśnie na tej skrzydłowej, po kontuzji Olgi Niezgody, spoczywał ciężar odgrywania roli liderki. Trzeba przyznać, że 25-letnia koszykarka wywiązała się z tej roli znakomicie. - Dąbkowska mocno pracuje na desce. Zdobywa sporo punktów. Także w obronie spisuje się bardzo dobrze. Notuje wiele przechwytów. Jest najjaśniejszą postacią tego zespołu - komplementuje swoją podopieczną Kubaszczyk.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również