Czy nasze kluby, jak niektórzy studenci, będą miały "poprawki"?

24.06.2009
Górnik Zabrze może spać spokojnie, bo otrzymał licencję na grę w ekstraklasie, a wymogi w I lidze są mniejsze. Na "zielone światło" czekają w Bielsku-Białej, Kluczborku, Jastrzębiu i klubach II ligi.
- Na ogół największe problemy są ze sprawami finansowymi. Kluby muszą spłacić zadłużenia wobec Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, albo chociaż podpisać z tymi instytucjami porozumienia co do spłaty wierzytelności. Nie ma innego wyjścia! - zaznacza Krzysztof Smulski, od lat zajmujący się przydzielaniem licencji. Jutro w Warszawie odbędzie się posiedzenie Komisji ds. II ligi, której jest przewodniczącym. Na obrady zaproszeni zostali działacze GKS-u Tychy, Rakowa Częstochowa i Zagłębia Sosnowiec, co oznacza, że w ich wnioskach - wysłanych przed 10 czerwca - znalazły się jakieś uchybienia.

- Liczę, że zaproszeni przyjadą z brakującymi dokumentami. Jeśli tak się nie stanie, to otrzymają jeszcze 3-4 dni na ich skompletowanie. My naprawdę nie chcemy szkodzić. Wiemy, że często chodzi o mniejsze kluby, które nie mają możnych sponsorów - podkreśla Smulski.

Spokojnie na licencję czekają w Radzionkowie, choć Ruch jest beniaminkiem. Niemal wszystkie dokumenty zostały wysłane kurierem do stolicy, a jutro dołączona zostanie licencja trenera. Na stadionie trwają roboty, związane z montażem ponad 1000 krzesełek, wybetonowaniem sektora gości, czy też remontem łazienek w szatni piłkarzy, tak aby spełnić wszystkie wymogi infrastrukturalne.

Pogoda nie ułatwia też prac na stadionie beniaminkowi I ligi, czyli MKS-owi Kluczbork. Nawet małe poślizgi nie powinny jednak wpłynąć na ocenę komisji. - Z tego, co słyszymy, licencję powinniśmy bez większych problemów otrzymać. Myślę, że na ten moment wymogi spełniamy na 90 procent - uważa Wojciech Smolnik, wiceprezes MKS-u. Równie pewni swego są w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Problem mają za to w Jastrzębiu Zdroju. GKS zalega nie tylko z wypłatami wobec piłkarzy, ale we wniosku wysłanym przed 10 czerwca nie zawarł również porozumienia z Urzędem Skarbowym. Prezes Joachim Langer obiecuje, że sprawę załatwi. Ma jeszcze trochę czasu, bo Komisja ds. Licencji I ligi zbierze się najpewniej 6 lipca.

Jeśli wniosek któregoś klubu zostanie odrzucony w trakcie pierwszych posiedzeń komisji, to będzie mu przysługiwała procedura odwoławcza, czyli... taka akademicka "poprawka".
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również