Czarna seria Katowic

05.02.2009
Przez trzy kwarty wydawało się, że AZS AWF Katowice w końcu odniesie zwycięstwo. Marzenia prysły w czwartej odsłonie. "Akademicy" zdają sobie sprawę ze swojego położenia i rozpoczynają przygotowania do walki o I-ligowy byt.
AZS AWF przegrał derbowe spotkanie z MKS-em Dąbrowa Górnicza. "Akademicy" doznali 11 porażki z rzędu i ta czarna seria spowodowała, że podopieczni Mirosława Stawowskiego utknęli już na dobre w dolnych rejonach tabeli. - Niestety, po wspaniałej serii zwycięstw (siedem z rzędu - przyp. red.) przyszło pasmo porażek. Zespół walczy, tego nie można chłopakom odmówić. Główną przyczyną niepowodzeń jest jednak to, że nie omijają nas kontuzje. W tym roku nie zagraliśmy ani jednego spotkania w pełnym składzie - wyjaśnia opiekun katowiczan.

Sytuacja "akademików" staje się powoli dramatyczna. Choć do zakończenia rundy zasadniczej pozostało aż siedem kolejek, a strata Katowic do bezpiecznej lokaty wynosi zaledwie dwa punkty, to jednak analizując kalendarz ciężko być optymistą. AZS AWF w trzech spotkaniach zmierzy się z drużynami pretendującymi do awansu i trudno będzie w tych meczach walczyć o komplet punktów. - Zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji. Teraz najważniejsze jest przygotowanie jak najwyższej formy na fazę play-out, która zadecyduje o tym, czy zdołamy się utrzymać - zapowiada Stawowski.

W pozostałych czterech spotkaniach beniaminek I ligi zmierzy się z sąsiadami z ligowej tabeli i te potyczki będą generalną próbą przed meczami decydującymi o pozostaniu w lidze. - Walczymy o utrzymanie, tego już nie da się zmienić. Najważniejsze, by w końcu opuścił nas pech i w decydujących spotkaniach trener mógł skorzystać z wszystkich zawodników - mówi rozgrywający AZS-u, Piotr Hałas. Dla katowiczan ważne jest również to, by zająć co najmniej 13. lokatę, która da przewagę własnego parkietu w decydującej fazie. - Na wyjazdach sporo tracimy. Wygraliśmy zaledwie dwa spotkania w obcych halach. Nasza gra opiera się na rzutach z dystansu. Wiadomo, że najlepiej znane nam są nasze własne kosze i dlatego też będziemy walczyć o korzystną pozycję na koniec rozgrywek zasadniczych - kończy opiekun "akademików".  
autor: Tomasz Mucha, Mariusz Polak

Przeczytaj również