Co dalej z Ruchem Radzionków? Rozmawiano z burmistrzem Toborem

02.11.2011
W poniedziałek doszło do spotkania działaczy Ruchu Radzionków z Gabrielem Toborem, burmistrzem miasta. Rozmawiano o... "być albo nie być" "Cidrów", czyli o powołaniu sportowej spółki akcyjnej.
- Poruszaliśmy kwestię roli gminy w tworzeniu owej spółki, oraz formę jej zaangażowania - informuje Tomasz Baran, prezes Ruchu. - Porozumienie to potrzeba chwili, więc jeszcze w tym tygodniu czekają nas kolejne konsultacje, również z ewentualnymi udziałowcami przyszłej spółki - dodaje. Chodzi m.in. o firmę O&S Computer-Soft. W poniedziałkowym spotkaniu brał udział także Łukasz Mazur, były prezes Górnika Zabrze, który służy klubowi pomocą organizacyjno-prawną. Zdaniem dziennika "Sport" jest prawdopodobne, że stanie się również udziałowcem nowej spółki.

Przedsięwzięciu nieco z boku przygląda się Andrzej Piecuch, właściciel "Europolu Górnośląskiemu". Jeszcze niedawno wydawało się, że to on może zostać głównym udziałowcem, ale... - Wszystkie działania organizacyjne trwają stanowczo za długo - twierdzi. - Każdy, kto zechce pomóc klubowi znajdzie swe miejsce w spółce. Zapraszamy wszystkich, komu leży na sercu dobro Ruchu. Dziś potrzeby można określić na poziomie 1,5-2 miliona złotych. Jeżeli nie uda nam się uzyskać takich środków, oznaczać to będzie, że nie jesteśmy w stanie sprostać wymogom I-ligowym - kończy Tomasz Baran.
źródło: Sport

Przeczytaj również