"Cidry" żegnają się z bramkarzem, ale następnego już nie chcą

03.12.2009
Pięciu zawodników prawdopodobnie odejdzie w najbliższym okienku transferowym z Radzionkowa. - Mogą trenować w drugim zespole, ale dla nich będzie lepiej, jeśli odejdą - mówi trener Rafał Górak.
Patryk Ciasnocha, Łukasz Pilc, Adam Młynek i Marcin Kocur zostali wystawieni na listę transferową Ruchu. - Podjęliśmy decyzję, że nie zmieszczą się do kadry w następnej rundzie. Wciąż wiążą nas kontrakty, ale chyba lepiej dla nich będzie, jeśli pograją regularnie w innym klubie. Jeśli nikt się po nich nie zgłosi, trafią do drugiej drużyny - wyjaśnia opiekun radzionkowian. Jego słowa odnoszą się do pierwszej trójki z wymienionych wyżej zawodników.

Nieco inaczej sprawa wygląda z Marcinem Kocurem. - To już doświadczony piłkarz, z aspiracjami. Rozmawiałem z nim, przedstawiłem swój punkt widzenia, jak widzę jego szansę na grę w podstawowym składzie. Ma teraz czas do przemyśleń - podkreśla Górak. Dodaje też, że Ruch nie będzie szukać kolejnego bramkarza, mimo że z zespołem żegna się Ciasnocha. - Damy szansę naszym młodym chłopakom. W tej chwili trzecim bramkarzem będzie Piotr Adamek - wskazuje.

O ile całą czwórkę wiążą z Radzionkowem jeszcze kontrakty, tak z końcem rundy wygasa wypożyczenie Dawida Bobera. - Dawid wróci do Gosława Jedłownik. Uznaliśmy, że w tej chwili nam jeszcze nie pomoże. A żeby go zatrzymać, musielibyśmy go wykupić - tłumaczy szkoleniowiec. Czy "Bobi" znów będzie grać w A-klasie jednak nie wiadomo. W tym tygodniu przebywał na testach w Rozwoju Katowice.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również