"Cidry" sprawy finansowe oraz rodzinne odkładają na bok
25.07.2010
I liga startuje za tydzień. W sukces beniaminka nie wierzą bukmacherzy. Za każdą postawioną na niego złotówkę w zakładzie o zwycięstwo w całych rozgrywkach oferują aż 200 zł. Mniejsze szanse dają tylko Kolejarzowi Stróże. Notowania żółto-czarnych spadły znacznie w ostatnich tygodniach, gdy w parze z kłopotami organizacyjnymi zbiegły się nie najlepsze występy - w sparingu z Wisłą Płock i w Pucharze Polski z Miedzią Legnica ("Cidry" odpadły z tych rozgrywek, przegrywając 2-3).
Ale na tydzień przed inauguracją rozgrywek ligowych Ruch wysłał swoim kibicom sygnał: "bez obaw". Sparing z grającą "piętro" wyżej Polonią zakończył się bezbramkowym remisem. A co najważniejsze, żółto-czarni zagrali przyzwoicie. - Zauważyłem poprawę w organizacji gry. Ale i tak moją drużynę stać na coś więcej - przekonywał trener Rafał Górak.
- Staraliśmy się wyciągnąć wnioski z Legnicy. I myślę, że zostawiliśmy dobre wrażenie. Wypełniliśmy wiele założeń - wskazał Marcin Dziewulski, który niechętnie ustawiał się przed kamerą jednej z telewizji, ze względu na... podbite oko. - Ten ostatni sparing miał nakreślić trenerowi pierwszy skład na ligę - tłumaczył, jak zwykle waleczny, "Dziewul".
Czy kibice Ruchu ze spokojem mogą oczekiwać pierwszego pojedynku na zapleczu ekstraklasy z MKS-em Kluczbork? - Humory, sprawy finansowe i rodzinne odkładamy na bok - podkreślił stanowczo defensywny pomocnik "Cidrów". - Jesteśmy dobrze przygotowani. Mamy młodych piłkarzy, którzy chcą się promować. Jeśli klub będzie w stanie organizacyjnie się poprawić, to oni się za to pięknie odpłacą na boisku - dodał szkoleniowiec Ruchu.
Ale na tydzień przed inauguracją rozgrywek ligowych Ruch wysłał swoim kibicom sygnał: "bez obaw". Sparing z grającą "piętro" wyżej Polonią zakończył się bezbramkowym remisem. A co najważniejsze, żółto-czarni zagrali przyzwoicie. - Zauważyłem poprawę w organizacji gry. Ale i tak moją drużynę stać na coś więcej - przekonywał trener Rafał Górak.
- Staraliśmy się wyciągnąć wnioski z Legnicy. I myślę, że zostawiliśmy dobre wrażenie. Wypełniliśmy wiele założeń - wskazał Marcin Dziewulski, który niechętnie ustawiał się przed kamerą jednej z telewizji, ze względu na... podbite oko. - Ten ostatni sparing miał nakreślić trenerowi pierwszy skład na ligę - tłumaczył, jak zwykle waleczny, "Dziewul".
Czy kibice Ruchu ze spokojem mogą oczekiwać pierwszego pojedynku na zapleczu ekstraklasy z MKS-em Kluczbork? - Humory, sprawy finansowe i rodzinne odkładamy na bok - podkreślił stanowczo defensywny pomocnik "Cidrów". - Jesteśmy dobrze przygotowani. Mamy młodych piłkarzy, którzy chcą się promować. Jeśli klub będzie w stanie organizacyjnie się poprawić, to oni się za to pięknie odpłacą na boisku - dodał szkoleniowiec Ruchu.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?