"Cidry" przesuwają sparing z powodu mrozu. Testowani zostaną dłużej

01.02.2012
Ruch Radzionków z powodu siarczystych mrozów nie może trenować na boisku i przeniesie się na halę. Z tej samej przyczyny w piątek nie zagra z Dolcanem Ząbki, stąd testowani zostaną na dłużej.
To bowiem mecz, który "Cidry" miały w piątek rozegrać w Gutowie Małym, miał zdecydować o przydatności Marcina Biernata, Michała Stecia, Arkadiusza Rysia, Mateusza Lebka oraz Kamila Witkowskiego. Testowani pozostaną więc z drużyną Artura Skowronka na dłużej, na wypadek gdyby mrozy zelżały i sparing z Dolcanem udało się rozegrać kilka dni później.

Radzionkowianie muszą też wrócić do treningów na hali. - Temperatura spadła do takiego wymiaru, że trenowanie na powietrzu na pewno nie sprzyja rozwijaniu tych czynników, które chcemy teraz kształtować. Na pewno jednak nie schodzimy z zaplanowanego toru, i może innymi metodami, ale pracujemy nad tymi samymi cechami, nad którymi zamierzaliśmy pracować na otwartym boisku. Pod tym względem nic nie stracimy. A jeśli coś piłkarskiego nam ucieknie, to szybko to nadrobimy, jak tylko temperatura wzrośnie - mówi Artur Skowronek.

Tymczasem dziś zawodnicy Ruchu przeszli badania na katowickiej AWF. - W dzisiejszych testach chodziło o to by wyznaczyć profil mięśniowy czterogłowego uda, i kończyn górnych. To dane, które będą nam potrzebne do innego treningu niż tego, który prowadzimy obecnie, czyli już do treningu mocy. Dzięki nim poznamy możliwości kończyn górnych i dolnych zawodników, co pozwoli nam zbudować indywidualny program wejść w pierwszy etap treningu mocy siłowej każdego z nich - kończy trener Ruchu Radzionków.
źródło: ruchradzionkow.com

Przeczytaj również