"Cidry" powoli wychodzą z kłopotów. Trener: Gramy o "pudło"

26.02.2011
Jeszcze niedawno Ruch Radzionków znajdował się w poważnej zapaści finansowej. Sytuacja ulega poprawie, choć do ideału jeszcze brakuje. Wciąż nie udało się zawiązać spółki akcyjnej.
- W znacznym stopniu udało nam się uporać z problemami organizacyjnymi i finansowymi. Sporo pracy jeszcze przed nami, ale idziemy w dobrym kierunku - uważa Tomasz Baran. Prezes Ruchu dodaje: - Nie ukrywam, że mamy zaległości wobec piłkarzy. To boli najbardziej. Chciałbym im zapewnić godne warunki pracy. Musimy więc szukać kolejnych sponsorów.

Nie udało się na razie powołać do życia spółki akcyjnej, która miała być lekarstwem na problemy finansowe Ruchu. - Przy jej konstruowaniu wyszło więcej pracy niż przypuszczaliśmy. Dlatego na jej powstanie będziemy musieli zaczekać najprawdopodobniej do końca sezonu - przyznaje Baran, bo na takie zmiany organizacyjne kluby mogą sobie pozwolić jedynie w przerwach między rozgrywkami.

Zobacz wideo z zapisem konferencji przed rundą wiosenną >

Dobrej myśli przed rozpoczęciem rundy rewanżowej jest Artur Skowronek, który debiutuje w roli szkoleniowca drużyny I-ligowej. - Ruchu już teraz nikt nie będzie lekceważył jako beniaminka. Jesteśmy na 6. miejscu, ale tabela jest bardzo spłaszczona. Jakie zakładamy sobie cele? Chcemy sięgnąć "pudła" - mówi otwarcie 29-letni szkoleniowiec.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również