"Cidry" oczekują jeszcze jednego napastnika o uznanym nazwisku

18.01.2011
Treningi z Ruchem Radzionków zakończył już Marcin Sobczak. Trener Artur Skowronek chciałby i jego, i Sylwestra Sikorskiego zabrać na obóz. Oczekuje też na jeszcze jednego napastnika.
"Cidry" w sobotę wyjeżdżają na zgrupowanie do Kluczborka. Wszystko wskazuje na to, że udziału w nim nie wezmą Dawid Gajewski i Jacek Jankowski. Pierwszy zaledwie po dziesięciu minutach swojego pobytu na murawie w meczu testowym z Zagłębiem Sosnowiec na ramionach kolegów opuścić musiał murawę, a podczas dzisiejszego treningu poruszał się o kulach. W przypadku Jankowskiego spodziewać się można nawet półrocznej przerwy od gry z powodu problemów z kręgosłupem.

Wobec kontuzji bramkarza i nieobecność trenującego z Rozwojem Katowice Roberta Widawskiego, pewni angażu w Ruchu mogą być golkiperzy Łukasz Skorupski i Marcin Suchański, którzy wraz z Piotrem Adamkiem utworzą trójkę walczącą o miano tego pierwszego między słupkami.

Wiadomo już, że zawodnikiem Ruchu nie będzie za to Bartosz Kopacz z Górnika Zabrze, który pozostawił po sobie pozytywne wrażenie po sobotnim sparingu. Zawodnik pojechał na zgrupowanie ze swoim macierzystym klubem. - Może do tematu wrócimy latem - snuje plany trener Artur Skowronek.

Znak zapytania trzeba postawić przy nazwiskach testowanych napastników, Sylwestra Sikorskiego i Marcina Sobczaka. Ten pierwszy pozwolenie na testy w beniaminku I ligi ma bowiem tylko do jutra, zaś Sobczak zakończył je już dzisiejszym treningiem. - Obydwóm chciałbym się jeszcze przyjrzeć. Kilkadziesiąt minut gry w sparingu i dwa, trzy treningi to za mało, by ocenić wartość zawodnika. Bardzo bym chciał, by obaj mogli pojechać z nami na obóz, po którym dopiero miałbym pełen obraz do podjęcia decyzji w ich sprawie.

Skowronek liczy, że jutro na treningu pojawi się jeszcze jeden napastnik, o uznanym nazwisku. - Gdyby tak się stało, to wcale to nie przekreśli szans Marcina Sobczaka, bo być może potrzeba nam będzie dwóch nowych napastników, bo przecież właśnie dwóch (Marka Sukera i Marcina Wachowicza) straciliśmy - przypomina.
źródło: Ruch Radzionków

Przeczytaj również