"Cidry" mają nowego kapitana: Jestem z tego dumny
30.03.2012
- Bardzo starałem się doprowadzić do tego, by jedyny w tej chwili wychowanek w kadrze zespołu związał się z klubem na dłużej - mówił kilka tygodni temu Marcin Wąsiak, wiceprezes radzionkowian. - Wybory nowego kapitana odbyły się w przeddzień meczu z GKS-em Katowice na wniosek trenera - mówi Trzcionka.
- Tamtego dnia nie mieliśmy gwarancji, że "Rocky" dzień później zagra na Bukowej przeciwko "GieKSie". Przez jakiś czas, ze względu na grypę żołądkową, nie trenował bowiem z nami - tłumaczy Artur Skowronek. Ostatecznie Rocki zagrał, ale już bez opaski, bo w głosowaniu 6-osobowej rady drużyny (Trzcionka, Marcin Dziewulski, Marcin Kowalski, Seweryn Kiełpin, Mariusz Muzsalik, Rocki) głosy podzieliły się po równo między dwoma pierwszymi. Przeważyło trenerskie wskazanie. - Dumny jestem z faktu bycia kapitanem - mówi Trzcionka.
- Nosiłem opaskę przez cały okres trampkarskiej i juniorskiej przygody z piłką. Tremy nie czuję więc żadnej, za to odpowiedzialność - i owszem. W końcu wciąż jeszcze do realizacji celu na ten sezon, czyli utrzymania, ciut nam brakuje - kończy nowy kapitan.
- Tamtego dnia nie mieliśmy gwarancji, że "Rocky" dzień później zagra na Bukowej przeciwko "GieKSie". Przez jakiś czas, ze względu na grypę żołądkową, nie trenował bowiem z nami - tłumaczy Artur Skowronek. Ostatecznie Rocki zagrał, ale już bez opaski, bo w głosowaniu 6-osobowej rady drużyny (Trzcionka, Marcin Dziewulski, Marcin Kowalski, Seweryn Kiełpin, Mariusz Muzsalik, Rocki) głosy podzieliły się po równo między dwoma pierwszymi. Przeważyło trenerskie wskazanie. - Dumny jestem z faktu bycia kapitanem - mówi Trzcionka.
- Nosiłem opaskę przez cały okres trampkarskiej i juniorskiej przygody z piłką. Tremy nie czuję więc żadnej, za to odpowiedzialność - i owszem. W końcu wciąż jeszcze do realizacji celu na ten sezon, czyli utrzymania, ciut nam brakuje - kończy nowy kapitan.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?