"Cidry" - Kolejarz 1-1. Losy meczu rozstrzygnięte w 30 sekund
30.07.2011
Wydarzenie
Pierwszy punkt ligowy zespołu, którego cztery tygodnie temu praktycznie nie było! Pod znakiem zapytania stał obóz Ruchu i przyszłość całego klubu. Tych perturbacji wczoraj na boisku właściwie nie było już widać, a na tle doświadczonego rywala "Cidry" nie były zespołem gorszym.
Bohaterowie
Można zarzucić dwójce nastoletnich jeszcze stoperów Ruchu chwilę zagapienia w momencie bramki Rafała Zawiślana. Generalnie jednak Rafał Otwinowski i Bartosz Kopacz bez trudu likwidowali akcje ofensywne gości, wśród których przecież nie brakowało piłkarzy bardzo doświadczonych (Maciej Kowalczyk - ponad 100 występów w ekstraklasie, a także kilka lat gry w Arsenale Kijów).
Rozczarowanie
Pierwsze 45 minut w wykonaniu Marcina Krzywickiego. Wiele sobie po tym zawodniku obiecywano w Ruchu, tymczasem w I połowie był na murawie zupełnie zagubiony. - Kim jest ten zawodnik z numerem 25? - trochę przekornie pytał więc w przerwie Andrzej Orzeszek. Po zmianie stron rosły napastnik niespodziewanie błysnął 2-3 indywidualnymi akcjami, które jednak nie przyniosły "Cidrom" gola.
Co ciekawego:
- Artur Skowronek bardzo liczył, że będzie mógł skorzystać z usług Michała Maka. Niestety, jeden z dwóch bliźniaków nie zdążył wyleczyć urazu mięśnia uda, i dopiero od poniedziałku wróci do regularnych treningów.
- Maciej Kowalczyk siał sporo zamętu w "szesnastce" gospodarzy, choć czasem przesadzał z dryblingami. Ale to on pierwszy ładną główką zatrudnił Marcina Suchańskiego. Ten jednak popisał się efektowną paradą przy słupku. Była 31 minuta meczu.
- Gorąco zrobiło się na murawie w 38 min, kiedy Konrad Cebula, kopiący "po Achillesach" Wojciecha Mroza, nadział się na łokieć radzionkowianina. Do miejsca starcia ruszył od razu Dawid Szufryn, słusznej postury stoper gości. Sędziowie zdołali jednak zapanować nad emocjami zawodników obu drużyn, karząc gracza Ruchu żółtą kartką i... dyktując rzut wolny dla "Cidrów" za faul Cebuli.
- Świetna "podcinka" Piotra Rockiego nad głowami obrońców trafiła do Mateusza Maka. Ten już wyciągnął z bramki Marcina Zarychtę, ale strzał Adama Giesy do - teoretycznie - pustej bramki zdołał zablokować rozpaczliwie interweniujący Dawid Szufryn.
- Niewykorzystane okazje się mszczą: niespełna minutę później Maciej Kowalczyk z linii końcowej zagrał na 6. metr, skąd niepilnowany Rafał Zawiślan uderzył precyzyjnie w długi róg i było 0-1.
- Niespełna 30 sekund potrzebowali gospodarze na odpowiedź. Zza linii pola karnego zaskakująco uderzył po ziemi Paweł Giel, i zasłonięty Marcin Zarychta musiał wyciągnąć piłkę z siatki.
- W końcówce meczu "Cidry" mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale wyśmienitą okazję zmarnował Szymon Skrzypczak.
Pierwszy punkt ligowy zespołu, którego cztery tygodnie temu praktycznie nie było! Pod znakiem zapytania stał obóz Ruchu i przyszłość całego klubu. Tych perturbacji wczoraj na boisku właściwie nie było już widać, a na tle doświadczonego rywala "Cidry" nie były zespołem gorszym.
Bohaterowie
Można zarzucić dwójce nastoletnich jeszcze stoperów Ruchu chwilę zagapienia w momencie bramki Rafała Zawiślana. Generalnie jednak Rafał Otwinowski i Bartosz Kopacz bez trudu likwidowali akcje ofensywne gości, wśród których przecież nie brakowało piłkarzy bardzo doświadczonych (Maciej Kowalczyk - ponad 100 występów w ekstraklasie, a także kilka lat gry w Arsenale Kijów).
Rozczarowanie
Pierwsze 45 minut w wykonaniu Marcina Krzywickiego. Wiele sobie po tym zawodniku obiecywano w Ruchu, tymczasem w I połowie był na murawie zupełnie zagubiony. - Kim jest ten zawodnik z numerem 25? - trochę przekornie pytał więc w przerwie Andrzej Orzeszek. Po zmianie stron rosły napastnik niespodziewanie błysnął 2-3 indywidualnymi akcjami, które jednak nie przyniosły "Cidrom" gola.
Co ciekawego:
- Artur Skowronek bardzo liczył, że będzie mógł skorzystać z usług Michała Maka. Niestety, jeden z dwóch bliźniaków nie zdążył wyleczyć urazu mięśnia uda, i dopiero od poniedziałku wróci do regularnych treningów.
- Maciej Kowalczyk siał sporo zamętu w "szesnastce" gospodarzy, choć czasem przesadzał z dryblingami. Ale to on pierwszy ładną główką zatrudnił Marcina Suchańskiego. Ten jednak popisał się efektowną paradą przy słupku. Była 31 minuta meczu.
- Gorąco zrobiło się na murawie w 38 min, kiedy Konrad Cebula, kopiący "po Achillesach" Wojciecha Mroza, nadział się na łokieć radzionkowianina. Do miejsca starcia ruszył od razu Dawid Szufryn, słusznej postury stoper gości. Sędziowie zdołali jednak zapanować nad emocjami zawodników obu drużyn, karząc gracza Ruchu żółtą kartką i... dyktując rzut wolny dla "Cidrów" za faul Cebuli.
- Świetna "podcinka" Piotra Rockiego nad głowami obrońców trafiła do Mateusza Maka. Ten już wyciągnął z bramki Marcina Zarychtę, ale strzał Adama Giesy do - teoretycznie - pustej bramki zdołał zablokować rozpaczliwie interweniujący Dawid Szufryn.
- Niewykorzystane okazje się mszczą: niespełna minutę później Maciej Kowalczyk z linii końcowej zagrał na 6. metr, skąd niepilnowany Rafał Zawiślan uderzył precyzyjnie w długi róg i było 0-1.
- Niespełna 30 sekund potrzebowali gospodarze na odpowiedź. Zza linii pola karnego zaskakująco uderzył po ziemi Paweł Giel, i zasłonięty Marcin Zarychta musiał wyciągnąć piłkę z siatki.
- W końcówce meczu "Cidry" mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale wyśmienitą okazję zmarnował Szymon Skrzypczak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?