"Cidry" dokonały tego, czego... Polonia Bytom. O czym mowa?

03.05.2011
O upragnionym zwycięstwie na swoim stadionie. Oba śląskie zespoły czekały na to od początku rundy wiosennej. Ruch Radzionków przełamał się nie z byle kim, bo z liderem I ligi - ŁKS-em Łódź.
- Cały czas podkreślaliśmy, że fajnie będzie, kiedy rywale będą grać z nami w piłkę, nie skupiając się tylko na obronie. Na naszym boisku trudno grać w ataku pozycyjnym, bo piłka mocno podskakuje. Pokazaliśmy, że i u siebie potrafimy grać, choć ostatnio nam przy Narutowicza nie wychodziło - przyznał Tomasz Rzepka, obrońca Ruchu.

Radzionkowianie remisowali bowiem z GKP Gorzów Wielkopolski (0-0) i Odrą Wodzisław (1-1), a także przegrali z Górnikiem Polkowice (0-1). Progres formy było jednak widać już z GKS-em.

- Cieszę się, że zachowaliśmy czyste konto. Po to jestem w bramce, by pomagać zespołowi i teraz się udało, choć ŁKS miał kilka sytuacji do zdobycia gola. Najważniejsze są trzy punkty i pierwsza wygrana przed własną publicznością - podkreślił bramkarz Łukasz Skorupski.
źródło: SportSlaski.pl / ruchradzionkow.com.pl

Przeczytaj również