"Cidry" chcą zawodników GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów

10.01.2012
Mateusz Niechciał i Arkadiusz Ryś zostali wystawieni na listę transferową GKS-u Katowice. Zainteresował się nimi Ruch Radzionków. "Cidry" są również zainteresowani bramkarzem chorzowskiego Ruchu.
Obsada bramki jest obecnie priorytetem. Jutro kontrakt rozwiąże Mateusz Mika, wypożyczony z Ruchu Zdzieszowice. Wcześniej odszedł Marcin Suchański. Efekt? Został sam jeden Piotr Adamek. Dzisiaj zameldował się jednak Marcin Przybył, młody bramkarz, o którym pisaliśmy, a który terminował ostatnio w Portugalii.

"Cidry" rozmawiają też z Ruchem Chorzów w temacie Mateusza Struskiego. Piłkarz ten był ostatnio wypożyczony do GKS-u Tychy i zbierał pochlebne recenzje. W tym samym II-ligowcu terminował Dominik Kisiel z GKS-u Bełchatów. On również jest na liście życzeń "Cidrów". Nie został z niej skreślony Seweryn Kiełpin z Polonii Bytom.

Klub z Radzionkowa rozmawia z siostrą zza miedzy również w temacie Marcina Dziewulskiego. Polonia chce pieniędzy. Co na to Ruch? - Jeśli mamy za kogoś płacić, to tylko za młodych piłkarzy, takich jak bracia Makowie - odpowiada prezes Baran.

Nowością jest temat dwóch graczy z Bukowej. I tutaj problemów ze sfinalizowaniem transferów być nie powinno, bowiem Mateusz Niechciał i Arkadiusz Ryś zostali przesunięci do rezerw GKS-u Katowice.

Co z bardziej znanymi nazwiskami? - Krzysztof Gajtkowski wybrał propozycję innego klubu - informuje Baran. Zadecydowały finanse. Jest za to szansa, by zatrzymać Mariusza Muszalika i Dawida Jarkę. - Obaj nie byli ostatnio na topowej półce, więc ich wymagania nie są tak wysokie, jak ktoś mógłby przewidywać. Zapewniam, że kominów płacowych dla nikogo nie stworzymy! U nas ci dwaj gracze mogą się odbudować. Wpierw musimy się im jednak przyjrzeć, przebadać ich - podkreśla prezes Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również