Ciągły rozwój

13.02.2009
AZS AWF już w sobotę zainauguruje rozgrywki drugiej fazy. Pierwsze, bardzo ważne dla układu tabeli, spotkanie katowiczanki rozegrają w Bydgoszczy.
AZS awansował do II etapu rozgrywek. Oprócz nich, z tej samej grupy wyszły: Korona Kraków, MUKS Widzew Łódź i Ślęza Wrocław. Jako, że wyniki spotkań pomiędzy tymi zespołami zostaną wliczone do kolejnej rundy, to "akademiczki" legitymują się bilansem: trzy zwycięstwa i  trzy porażki. - Mogło być lepiej, bowiem w Krakowie przegraliśmy jednym punktem, a u siebie zanotowaliśmy minimalną porażkę z Widzewem. Jednak nie narzekamy. Wszystkie zespoły nadal mają szanse na zajęcie czołowych lokat - wyjaśnia Adam Kubaszczyk, trener AZS-u.

W nowej grupie katowiczanki zagrają kolejno z: Kadusem Bydgoszcz, Liderem Pruszków, Żyrardowianką Żyrardów i Arcusem SMS PZKosz Łomianki. - Ciężko mi bezpośrednio ocenić poziom tych zespołów. Natomiast patrząc na nasze spotkania z drużyną z Pruszkowa (AZS AWF spotykał się aż pięciokrotnie z tym zespołem w tym sezonie i Lider wygrał rozgrywki drugiej grupy - przyp. red.) wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrywać mecze z tymi drużynami - przewiduje szkoleniowiec katowiczanek.

Pierwsze pojedynek "akademiczki" rozegrają w Bydgoszczy. Wydaje się, że może to być kluczowy mecz jeśli chodzi o zajęcie drugiej lokaty. - Pruszków wydaje się być poza zasięgiem. Jeśli dodatkowo nie będzie sprawiał niespodzianek in minus, czyli nie będzie przegrywał z zespołami z naszej byłej grupy, to wydaje się, że o drugą lokatę będziemy walczyć z zespołem Kadusa - mówi Kubaszczyk.

Do ekstraklasy awansują dwa pierwsze zespoły. W Katowicach póki co głośno o awansie się nie mówi. - Chcemy przede wszystkim wygrywać. Jeśli nadarzy się okazja promocji, to być może z niej skorzystamy, ale nie będziemy też rozpaczać, jak się nie uda. Mam młody zespół, który ciągle się rozwija. Na pewno jest lepiej niż w poprzednim sezonie, więc już można uznać za mały sukces - kończy opiekun "akademiczek".
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również