Był "zapchaj-dziurą", a okazał się bohaterem Radzionkowa
13.08.2009
- Na lewej pomocy grałem już w poprzednich klubach, więc coś tam z niej pamiętałem - tłumaczy Piotr Mazur. Zawodnik nie spodziewał się jednak, że powrót na tę pozycję zaowocuje tak dobrym występem. - Obawiałem się tego spotkania. A tu proszę... Strzeliłem gola i zaliczyłem asystę. W Radzionkowie od zawsze byłem ustawiany na pozycji obronnej, ale z powodu kontuzji innych trener mnie przesunął do przodu. Zostałem tzw. "zapchaj-dziurą" - śmieje się obrońca.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?