Bramkarz Walki idzie do pracy
09.07.2009
- Niektórych meczów po prostu nie da się wymazać z pamięci - wspomina z uśmiechem Piechota. - W III lidze graliśmy przy naprawdę wielkiej publiczności. Kilka lat temu przy pięciu tysiącach ludzi zremisowaliśmy ze Śląskiem we Wrocławiu. Rok temu również pełny stadion był w Gorzowie Wielkopolskim na naszym meczu z GKP. To nas napędzało, grało się fajnie. Po reorganizacji rozgrywek nasz stadion świecił jeszcze większymi pustkami niż dawniej, a i poziom był już nie ten.
Golkiper Walki prawdopodobnie zakończy swoją karierę. - Nie ukrywam, że brakuje mi motywacji i z piłką dam sobie na razie spokój. Chyba, że zrobię kolejny krok w kierunki "trenerki". Mam ukończony kurs instruktora bramkarskiego, prowadziłem już kilka treningów młodych zawodników Gwarka Zabrze. Ale na razie idę po prostu do pracy - kończy Piechota.
Golkiper Walki prawdopodobnie zakończy swoją karierę. - Nie ukrywam, że brakuje mi motywacji i z piłką dam sobie na razie spokój. Chyba, że zrobię kolejny krok w kierunki "trenerki". Mam ukończony kurs instruktora bramkarskiego, prowadziłem już kilka treningów młodych zawodników Gwarka Zabrze. Ale na razie idę po prostu do pracy - kończy Piechota.
Polecane
Przeczytaj również
19.10.2015
19.10.2015
Bryjak: zwycięstwo nas zbuduje
12.10.2015
12.10.2015
Polska Hokej Liga - 13 kolejka
02.10.2015
02.10.2015
Co tam panie w Hokej Lidze?
29.09.2015
29.09.2015
PHL: Polonia ogrywa mistrza!!!
14.09.2015
14.09.2015
Ściąga dla kibica. Co, gdzie, kiedy?