Bramkarz Ruchu Radzionków otrzymał nagrodę za... sumienność
09.11.2009
Wielką niespodzianką sobotniego meczu Ruchu Radzionków z Lechią Zielona Góra - poza wynikiem oczywiście - była obsada pozycji bramkarza w... obu drużynach. W ekipie gospodarzy - po raz pierwszy w tym sezonie - zobaczyliśmy między słupkami Jacka Jankowskiego. - O występie dowiedziałem się w piątek. Stresu nie miałem, w końcu na trzecim szczeblu rozgrywek - a nim właśnie jest obecna II liga - miałem już okazję grać. Jeżeli czymś się emocjonowałem, to przede wszystkim owym nagłym przeskokiem. Całą jesień przecież najczęściej grywałem tylko w okręgówce, w naszych rezerwach - mówił Jankowski.
Wypadł jednak doskonale. Pracy w zasadzie miał niewiele - raptem dwukrotnie musiał poważnie interweniować - obronił jednak dwa bardzo groźne strzały Rafała Duchnowskiego. - To zawsze trudne dla bramkarza, gdy przez długie minuty jest bezczynny, a potem musi nagle wybronić bardzo trudną piłkę. Zwłaszcza ten "szczur” w drugiej połowie był niewygodny i niebezpieczny - dodawał golkiper żółto-czarnych.
- Jacek zasłużył na grę sumiennością na treningach i występami w drugiej drużynie. W sobotę też wypadł bardzo pozytywnie - potwierdzał kibicowskie obserwacje Grzegorz Żmija, pracujący w Ruchu z bramkarzami. - Do Gdyni jedzie jako numer 1 - podkreślał, krótko opisując też przyczyny „zesłania” Seweryna Kiełpina na ławkę rezerwowych. - Oceniliśmy w trenerskim gronie, że zbyt wiele bramek zostało przez nasz zespół straconych w rundzie jesiennej...
W ekipie zielonogórzan debiut drugoligowy zaliczył z kolei 19-letni Krystian Kalinowski. Zabrakło "etatowego” bramkarza, Rafała Dobrolińskiego. - Zdecydowały względy wychowawcze - Maciej Murawski nie mówił wprost o absencji swego podstawowego golkipera. Opisywał raczej sprawę teoretycznie, mówiąc: - Czasami trzeba pamiętać, by nie nosić głowy zbyt wysoko....
Wypadł jednak doskonale. Pracy w zasadzie miał niewiele - raptem dwukrotnie musiał poważnie interweniować - obronił jednak dwa bardzo groźne strzały Rafała Duchnowskiego. - To zawsze trudne dla bramkarza, gdy przez długie minuty jest bezczynny, a potem musi nagle wybronić bardzo trudną piłkę. Zwłaszcza ten "szczur” w drugiej połowie był niewygodny i niebezpieczny - dodawał golkiper żółto-czarnych.
- Jacek zasłużył na grę sumiennością na treningach i występami w drugiej drużynie. W sobotę też wypadł bardzo pozytywnie - potwierdzał kibicowskie obserwacje Grzegorz Żmija, pracujący w Ruchu z bramkarzami. - Do Gdyni jedzie jako numer 1 - podkreślał, krótko opisując też przyczyny „zesłania” Seweryna Kiełpina na ławkę rezerwowych. - Oceniliśmy w trenerskim gronie, że zbyt wiele bramek zostało przez nasz zespół straconych w rundzie jesiennej...
W ekipie zielonogórzan debiut drugoligowy zaliczył z kolei 19-letni Krystian Kalinowski. Zabrakło "etatowego” bramkarza, Rafała Dobrolińskiego. - Zdecydowały względy wychowawcze - Maciej Murawski nie mówił wprost o absencji swego podstawowego golkipera. Opisywał raczej sprawę teoretycznie, mówiąc: - Czasami trzeba pamiętać, by nie nosić głowy zbyt wysoko....
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?