Bramkarz Ruchu Radzionków: Gdyby piłka leciała w światło bramki to...

29.08.2011
Mateuszowi Mice, bramkarzowi Ruchu Radzionków, udało się zachować czyste konto w spotkaniu z Wisłą Płock. On twierdzi, że miał dużo szczęścia, choć gdyby nie miał to... i tak by sobie poradził!
- W doliczonym czasie gry zabrakło nam koncentracji, co było spowodowane upałem i zmęczeniem, ale mieliśmy sporo szczęścia, że piłka po strzale Ricardinho trafiła w słupek. Gdyby jednak leciała w światło bramki to... bym ją złapał - stwierdził. - Cieszymy się z trzech punktów, bo one pozwolą nam piąć się w górę tabeli - dodał.

Niezadowolony z powrotu na Śląsk był za to Ariel Jakubowski, obrońca płocczan, który latem rozstał się z Ruchem Chorzów. - Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu, choć przy lepszej koncentracji mogliśmy jednak zapunktować w Radzionkowie. Słabo zagraliśmy zwłaszcza w pierwszej połowie. W drugiej było lepiej, ale nie potrafiliśmy sobie stworzyć sytuacji - poza strzałem Ricardinho - do zdobycia bramki.
źródło: Sport

Przeczytaj również