Bramkarz Radzionkowa: Pan w żółtym stroju wszystko zepsuł!
18.04.2012
Radzionkowianie mogli pokusić się o zwycięstwo nad faworyzowaną Pogonią, która przeżywa ostatnio kryzys. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, bo goście wyrównali po strzale z rzutu karnego. - Drużyna zagrała dziś super mecz. Szacunek dla nich za to, jak się pokazali i walczyli. Szkoda tylko, że pan w żółtym stroju wszystko zepsuł Gratuluję mu tego! - nie szczędził gorzkich słów wobec arbitra bramkarz Ruchu Radzionków.
- Takich karnych się nie gwiżdże. Ja trafiłem prosto w piłkę, a ona poszła w bok. Nie wiem, co ten człowiek tam widział. Skoro jego zdaniem nie trafiłem w piłkę, to dlaczego poszła w bok? - pytał Seweryn Kiełpin. Właśnie po tej akcji Bartosz Ława pokonał go z 11 metrów i tym strzałem ustalił wynik meczu przy Narutowicza.
Zdaniem zawodnika "Cidrów" trzy punkty powinny zostać w Radzionkowie. - Okradziono nas, zasłużyliśmy na zwycięstwo i wszyscy to widzieli! - grzmiał 25-latek.
- Takich karnych się nie gwiżdże. Ja trafiłem prosto w piłkę, a ona poszła w bok. Nie wiem, co ten człowiek tam widział. Skoro jego zdaniem nie trafiłem w piłkę, to dlaczego poszła w bok? - pytał Seweryn Kiełpin. Właśnie po tej akcji Bartosz Ława pokonał go z 11 metrów i tym strzałem ustalił wynik meczu przy Narutowicza.
Zdaniem zawodnika "Cidrów" trzy punkty powinny zostać w Radzionkowie. - Okradziono nas, zasłużyliśmy na zwycięstwo i wszyscy to widzieli! - grzmiał 25-latek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?