Brakuje im 30 tysięcy zł i będą grali o awans

22.06.2009
Dwa sezony z rzędu MCKiS Jaworzno zakończył rozgrywki w górnej połówce tabeli, na 7. pozycji. - W kolejnym sezonie chcemy w końcu zagrać o awans - zapowiada Marcin Lichtański, trener zespołu.
- Problem leży jednak w finansach. Zgłosiło się do mnie kilku niezłych zawodników, ale by ich zakontraktować, potrzebuję większego budżetu. Brakuje mi 30 tysięcy złotych w skali roku. Są to śmieszne pieniądze, ale niestety nikt nie jest skłonny ich wyłożyć - wyjaśnia Lichtański. W mieście, gdzie po upadku Szczakowianki, nie ma żadnego klubu piłkarskiego w rozgrywkach na szczeblu centralnym, a poza sekcją koszykarską, tylko siatkarze grają na zapleczu ekstraklasy aż dziw bierze, że potężne koncerny jakimi bez wątpienia są  Południowy Koncern Węglowy czy też Południowy Koncern Energetyczny nie chcą się promować poprzez sport.

- Od dwóch miesięcy chodzę po różnych firmach, ale mało kto jest skłonny pomóc. A szkoda, bo w oparciu o wychowanków i kilka wzmocnień, jestem w stanie zbudować zespół, który walczyłby o awans do I ligi - zapowiada trener MCKiS-u. - Co roku pokazujemy się z dobrej strony, nie tylko w koszykówce seniorskiej, ale również tej młodzieżowej. Każdego roku wielu naszych zawodników gra w kadrach Śląska, a nawet Polski (Daniel Goldammer, Dawid Grochowski - przyp. red.) - dodaje.

Czy w Jaworznie znajdą się upragnione pieniądze? - Ciągle mam taką nadzieję. Jeśli jednak się nie uda, to dla niektórych zawodników grających w MCKiS-ie będzie to kolejny sezon, w którym przestaną się rozwijać. Oni już muszą wskoczyć na wyższy poziom, czyli bić się o konkretne cele - kończy Lichtański.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również