Bracia Makowie wyjechali do Berlina. Jak oceni ich Hertha?
16.08.2011
- Nie ma się czego bać. Jedziemy się tam pokazać z dobrej strony i zaprezentować swoje umiejętności. Nie mamy przecież nic do stracenia - mówi jeszcze przed wyjazdem bracia Makowie, których beniaminek Bundesligi podda trzydniowemu sprawdzianowi.
- Nasz menedżer twierdzi, że Niemcy długo nas obserwowali i są poważnie zainteresowani transferem, a same testy mają służyć tylko potwierdzeniu tego, co już o nas wiedzą. Dlatego jeśli wszystko dobrze się ułoży, to chcielibyśmy tam zostać - przekonuje Michał.
Utalentowane rodzeństwo z radzionkowskiego I-ligowca podkreśla również ważność posiadania przez Herthę drużyny do lat 23. Możliwe, że to właśnie w jej szeregach Makowie mogliby stawiać pierwsze kroki w niemieckim klubie.
- Nasz menedżer twierdzi, że Niemcy długo nas obserwowali i są poważnie zainteresowani transferem, a same testy mają służyć tylko potwierdzeniu tego, co już o nas wiedzą. Dlatego jeśli wszystko dobrze się ułoży, to chcielibyśmy tam zostać - przekonuje Michał.
Utalentowane rodzeństwo z radzionkowskiego I-ligowca podkreśla również ważność posiadania przez Herthę drużyny do lat 23. Możliwe, że to właśnie w jej szeregach Makowie mogliby stawiać pierwsze kroki w niemieckim klubie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?