Bracia Makowie nie wybiorą Wisły, lecz postawią na Bełchatów?

07.12.2011
Mateusz i Michał Makowie otrzymali konkretne propozycje kontraktowe z Wisły Kraków, ale dzisiaj są zdecydowanie bliżej Bełchatowa. Mogą zatem podążyć śladem Tomasza Wróbla czy Grzegorza Fonfary.
Wróbel i Fonfara to zawodnicy pochodzący z Górnego Śląska, którzy zostali wypatrzeni przez Bełchatów. Tymczasem bracia Makowie trafili także na listę życzeń Wisły Kraków, ale w tym klubie swego czasu zostali skreśleni. Teraz mieliby mniejszą szansę na regularną grę, aniżeli w Bełchatowie.

Szkoleniowiec GKS-u, Kamil Kiereś, jest bardzo zdeterminowany, aby zakontraktować Mateusza i Michała. Osobiście nakłaniał ich do podpisania kontraktów i zaprosił na spotkanie Bełchatowa z Ruchem Chorzów. W dodatku działacze zaproponowali Makom warunki kontraktowe całkiem zbliżone do tych, które zaoferowała Wisła.

Ruch Radzionków nie ma wiele do powiedzenia, bo wystarczy, że kontrahent przeleje na konto "Cidrów" kwotę 400 tysięcy złotych netto a będzie mógł podpisać kontrakty z utalentowanymi braćmi. Dojdzie do tego na początku stycznia.

Swego czasu z Górnego Śląska do Bełchatowa trafili m.in. Grzegorz Fonfara, Tomasz Wróbel czy Maciej Małkowski. Ostatnio tę drogę przemierzył Grzegorz Baran.
autor: KUB

Przeczytaj również