Bohater derbów Polonii z "Cidrami" otrzymał... śliwowicę

25.11.2011
Tomasz Sosna miło wspomina mecze Polonii Bytom z Ruchem Radzionków. W 2005 roku strzelił zwycięskiego gola dla bytomian. - Radość z kibicami była ogromna, a do dziś mam pamiątkę z tamtych derbów - opowiada.
Sosna trafił do Polonii przed rozgrywkami 2004/2005 i grał dla tego klubu przez 3,5 sezonu. To on zdobył jedyną bramkę dla bytomian w ostatnim spotkaniu (1-0) z Ruchem Radzionków. Miało to miejsce 11 maja 2005 roku.

- Dokładnie tego meczu nie pamiętam, ale utkwił mi w pamięci ze względu na same derby. Punkty nam były niezwykle potrzebne. Pamiętam jak kibice do tego podchodzili i jak w klubie czekano na to starcie. Czuliśmy ciężar gatunkowy tego spotkania. Radość z kibicami była ogromna, a do dziś mam pamiątkę z tamtych derbów - wspomina obecny trener Przyszłości Rogów.
 
- Ówczesny wiceprezes, już świętej pamięci. Andrzej Izydorczyk, dał mi indywidualną nagrodę w postaci śliwowicy w ozdobnej buteleczce i mam ją na półce postawioną do dziś. Ona przypomina mi wydarzenia z tamtego dnia - mówi Sosna, który interesuje się losami swojej byłej drużyny.

- Cały czas, co prawda nie tak często jak za czasów gdy odchodziłem z Polonii, ale jestem na bieżąco. Rozmawiam co jakiś czas z Jackiem Trzeciakiem, mamy swoje refleksje na pewne tematy, także przynajmniej podstawy związane z bytomskim klubem znam - przyznaje Sosna.
źródło: poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również