AZS AWF nie chce już wracać do Kalisza
28.03.2009
AZS wygrał w Kaliszu jedno spotkanie i to stawia go w korzystnej sytuacji przed kolejnymi potyczkami. - Niewiele brakowało, a przyjechalibyśmy z dwoma zwycięstwami. Niestety, w końcówce za pięć fauli "spadł" Piotr Hałas i zaczęliśmy grać słabiej - wyjaśnia Stawowski. W Katowicach zdają sobie jednak sprawę z tego, że nawet jedna wygrana jest niezwykle cenna w kontekście rywalizacji na własnym parkiecie.
Katowiczanie, by utrzymać się w lidze, potrzebują dwóch zwycięstw. - Do tego potrzebna jest dobra postawa naszych liderów. W Kaliszu tylko Artur Donigiewicz zaprezentował się pozytywnie zarówno w sobotę, jak i niedzielę. Drugiego dnia gorzej szło Mariuszowi Piotrkowskiemu i Piotrowi Hałasowi. Liczę na to, że na własnym parkiecie zagrają bez wahań formy - mówi trener "Akademików". - Oba zespoły prezentują wyrównany poziom i o końcowym sukcesie będzie decydować dyspozycja dnia - dodaje.
Dwa tygodnie temu AZS AWF na zakończenie sezonu regularnego zmierzył się z ekipą z Kalisza. Górą zdecydowanie okazali się katowiczanie. Po meczu dochodziły jednak do nich głosy, że goście nie potraktowali tej potyczki z pełnym zaangażowaniem. - Nie chcę tego oceniać. Po meczach w Kaliszu wiem, że kluczem do zwycięstwa będzie powstrzymanie doświadczonego Roberta Morkowskiego, a także Łukasza Olejnika i Michała Krajewskiego. Najwięcej problemów będzie, z tym pierwszym. Dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi - zauważa Stawowski.
Zespół z Katowic przystąpi do dalszej rywalizacji z AZS-em Kalisz w pełnym składzie, co jest rzadkością, jeśli chodzi o bieżące rozgrywki. - Na lekki uraz pięty narzeka Artur Mrówczyński, ale w porównaniu z naszymi wcześniejszymi problemami jest to błahostka - kończy z uśmiechem szkoleniowiec "Akademików".
[b]
KS AZS AWF Katowice - AZS PWSZ OSRiR Kalisz [/b]
sobota, 18:00
niedziela, 18:00
Katowiczanie, by utrzymać się w lidze, potrzebują dwóch zwycięstw. - Do tego potrzebna jest dobra postawa naszych liderów. W Kaliszu tylko Artur Donigiewicz zaprezentował się pozytywnie zarówno w sobotę, jak i niedzielę. Drugiego dnia gorzej szło Mariuszowi Piotrkowskiemu i Piotrowi Hałasowi. Liczę na to, że na własnym parkiecie zagrają bez wahań formy - mówi trener "Akademików". - Oba zespoły prezentują wyrównany poziom i o końcowym sukcesie będzie decydować dyspozycja dnia - dodaje.
Dwa tygodnie temu AZS AWF na zakończenie sezonu regularnego zmierzył się z ekipą z Kalisza. Górą zdecydowanie okazali się katowiczanie. Po meczu dochodziły jednak do nich głosy, że goście nie potraktowali tej potyczki z pełnym zaangażowaniem. - Nie chcę tego oceniać. Po meczach w Kaliszu wiem, że kluczem do zwycięstwa będzie powstrzymanie doświadczonego Roberta Morkowskiego, a także Łukasza Olejnika i Michała Krajewskiego. Najwięcej problemów będzie, z tym pierwszym. Dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi - zauważa Stawowski.
Zespół z Katowic przystąpi do dalszej rywalizacji z AZS-em Kalisz w pełnym składzie, co jest rzadkością, jeśli chodzi o bieżące rozgrywki. - Na lekki uraz pięty narzeka Artur Mrówczyński, ale w porównaniu z naszymi wcześniejszymi problemami jest to błahostka - kończy z uśmiechem szkoleniowiec "Akademików".
[b]
KS AZS AWF Katowice - AZS PWSZ OSRiR Kalisz [/b]
sobota, 18:00
niedziela, 18:00
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!