Artur Skowronek zadecydował o losie "Kaszy"

31.01.2012
Jarosław Kaszowski ma za sobą słabą rundę jesienną. Szkoleniowiec Ruchu Radzionków, Artur Skowronek, chciał jednak dać szansę. Dlaczego więc ostatecznie podjął decyzję, że piłkarz będzie grał w rezerwach?
Sprawą relegowania Kaszowskiego do drugiego zespołu zajął się w dzisiejszym wydaniu dziennik "Sport". - Trener Artur Skowronek zaznaczył, że nie widzi Jarosław Kaszowskiego w pierwszej drużynie - informuje na łamach gazety prezes Ruchu, Tomasz Baran.

- Takie słowa rzeczywiście padły z moich ust - przyznaje szkoleniowiec, co trochę zaskakuje, gdyż wcześniej Skowronek murem stał za Kaszowskim. - Jarek co prawda jesienią nie wykorzystał szansy, jaką u nas dostał, ale ja podpisując się pół roku temu pod jego angażem chciałem oceniać go w kontekście całego sezonu. Dlatego brałem go pod uwagę w przygotowaniach do rundy wiosennej - przyznaje.

- Miałem nadzieję, że jego rywalizacja z Marcinem Trzcionką o miejsce na prawej obronie przyniesie korzyści i im, i drużynie. "Kasza" znalazł się jednak wśród zawodników objętych "cięciami" w klubie. Rozmawiałem z nim trzykrotnie o tej sprawie. Usłyszałem, że w tej sytuacji nie jest w stanie w pełni skupić się na pracy treningowej. Przekazałem stanowisko zawodnika prezesowi, informująć, że trudno im w takim kontekście liczyć na Jarka - tłumaczy Artur Skowronek.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również