Artur Skowronek nie chce, by Michał Nalepa jechał na kadrę

26.09.2011
Jedno dotknięcie piłki ręką w meczu z Piastem Gliwice sprawiło, że Michał Nalepa, obrońca Ruchu Radzionków miałby wypaść z gry na... trzy tygodnie. Chce tego uniknąć trener Artur Skowronek.
W doliczonym czasie meczu z gliwiczanami Nalepa tak bardzo chciał strzelić bramkę, że po jednej z centr spróbował to zrobić ręką. A że miał już wcześniej na koncie żółtą kartkę, został wyrzucony z boiska. Problem w tym, że były to jego 3. i 4. upomnienie w tym sezonie, co oznacza przymusową pauzę w meczu z Sandecją Nowy Sącz (1 października).

Później Nalepa ma jechać a zgrupowanie reprezentacji U-19 połączone z testmeczem z Węgrami. W tym czasie opuściłby także gry z Termaliką Nieciecza (8 października) i Olimpią Elbląg (12 października). To oznacza, że następny raz w meczu ligowym mógłby wystąpić dopiero w połowie października przeciwko Olimpii Grudziądz. - Kadrę mamy tak nieliczną, że będziemy chcieli "wyreklamować" Michała z tej reprezentacyjnej konsultacji - mówi Artur Skowronek.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również