Artur Skowronek: Jesteśmy zawiedzeni tym, jak straciliśmy bramkę

31.03.2012
Ruch Radzionków wraca z Płocka na Śląsk z bagażem dwóch bramek i zerowym dorobkiem punktowym. Trener Artur Skowronek przyznał, że nawet remis nie zadawalał jego zespołu.
- Przede wszystkim gratuluję drużynie Wisły i jej trenerowi zwycięstwa. Ze strony swojej jak i drużyny muszę powiedzieć, że jesteśmy zawiedzieni tym wynikiem. Przyjechaliśmy do Płocka z dużym optymizmem i nie byliśmy skromni, bo chcieliśmy tu zdobyć trzy punkty. Remis nas tu nie zadowalał. Jesteśmy zawiedzeni przede wszystkim sposobem w jaki straciliśmy pierwszą bramkę w sposób, bo on nie może się powtórzyć. Druga bramka to już konsekwencja tego, że się odkryliśmy, choć na pewno ewidentny spalony, to jednak nie podciągneliśmy do góry jeśli chodzi o bocznego obrońcę - powiedział po spotkaniu z Wisłą trener gości.

- My się jednak nie załamujemy. Mamy nadzieję, że w tym cyklu meczów u siebie, bardzo ciężkich, będzie to wyglądało inaczej, przede wszystkim skuteczniej - wyraził nadzieję Artur Skowronek.

Ekipa z Płocka zdobyła bardzo ważne trzy punkty, bo w walce o utrzymanie liczy się każde "oczko". - Nie chcieliśmy przegrać tego meczu, bo czuliśmy skutki poprzedniego, kiedy przegrywaliśmy 0-3 i potem mozolnie to odrabialiśmy w drugiej połowie. Dużo pracowaliśmy głównie nad psychiką. Musiałem ich przekonać, żeby grali przede wszystkim konsekwentnie, pewnie. Ale dziś nie czuliśmy wsparcia ze strony kibiców, którzy nałożyli na nas dodatkową presję. Ale moi piłkarze mają takie umiejętności, jakie mają. Na szczęście wytrzymali presję i wygrali z wymagającym przeciwnikiem - cieszył się Libor Pala.
źródło: ruchradzionkow.com/SportSlaski.pl

Przeczytaj również