Ani słowa o awansie!

24.12.2008
Po kolejnym zwycięstwie na drugoligowym froncie, zabrzańscy koszykarze są bardzo bliscy wywalczenia przepustki do I ligi. - Na razie zabroniłem mówić, a nawet myśleć o awansie! - zaznacza trener MKKS-u, Mariusz Niedbalski.
W ostatnim tegorocznym spotkaniu jego zawodnicy rozgromili we własnej hali drużynę z Jaworzna. Po raz kolejny złamali przy tym barierę stu punktów w jednym meczu. - Dochodzimy i często przekraczamy „trzycyfrówkę”, dzięki czemu czujemy się coraz pewniej. Jest się więc z czego cieszyć - mówi Niedbalski.

Powodów do radości faktycznie przybywa, zwłaszcza, gdy spojrzeć na tabelę. Zabrzanie mogą pochwalić się passą siedmiu zwycięskich potyczek, a przy okazji najlepszym bilansem zdobytych i straconych koszy w lidze!

- Do każdego z pojedynków przygotowujemy się bardzo starannie. Mamy rozpracowanych przeciwników pod wieloma względami. Jestem zadowolony, że przynosi to efekt. Trzeba pamiętać, że z Jaworznem nie grał z powodu kontuzji Joachim Pawlik, nasz najlepszy strzelec. Pokazaliśmy jednak, że i bez niego możemy walczyć o najwyższe cele - dodaje szkoleniowiec.

Mimo, że strata do prowadzącego Startu Lublin wynosi zaledwie dwa punkty, Niedbalski stara się jeszcze nie myśleć o końcówce sezonu. - Powiem otwarcie, że na razie zabroniłem mówić, a nawet myśleć o awansie! Co tydzień musimy wychodzić na parkiet maksymalnie skoncentrowani. A jeśli nadarzy się szansa na awans… to z niej skorzystamy - kończy z uśmiechem Niedbalski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również