Adam Giesa: Chciałem się ukłonić, ale słyszałem gwizdy...
19.03.2012
W sobotę przyjechał na Bukową z zadaniem odebrania punktów GKS-owi Katowice. Udało się! - Fajna sprawa, że zdobyliśmy trzy punkty, a ja zdobyłem w dodatku bramkę. Czy porozmawiam z kolegami z Bukowej? Pewnie nie tylko pogadamy, ale wypijemy też po piwie - uśmiechał się.
Giesa wyznał po końcowym gwizdku, że miał pewien pomysł. - Chciałem się ukłonić i podziękować za te kilka lat, które spędziłem w GKS-ie. Ale słyszałem jakieś gwizdy, więc... - westchnął. Niemniej podkreślić należy, że kiedy schodził z boiska, wielu kibiców ekipy z Katowic nagrodziło Giesę brawami.
Dla porównania Idrissa Cisse i Piotr Rocki byli obrażani i lżeni. - Nie chcę tego oceniać, jestem od grania, a nie komentowania. Z doświadczenia powiem jednak, że czasami to pomaga, bo to dopinguje człowieka do jeszcze lepszej gry - stwierdził Adam.
- Najważniejsze, że wygraliśmy i złapaliśmy lekki oddech - dodał na zakończenie.
Giesa wyznał po końcowym gwizdku, że miał pewien pomysł. - Chciałem się ukłonić i podziękować za te kilka lat, które spędziłem w GKS-ie. Ale słyszałem jakieś gwizdy, więc... - westchnął. Niemniej podkreślić należy, że kiedy schodził z boiska, wielu kibiców ekipy z Katowic nagrodziło Giesę brawami.
Dla porównania Idrissa Cisse i Piotr Rocki byli obrażani i lżeni. - Nie chcę tego oceniać, jestem od grania, a nie komentowania. Z doświadczenia powiem jednak, że czasami to pomaga, bo to dopinguje człowieka do jeszcze lepszej gry - stwierdził Adam.
- Najważniejsze, że wygraliśmy i złapaliśmy lekki oddech - dodał na zakończenie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?