Zdzieszowice - Rozwój 3-4. Emocji nie mniej niż bramek! Gielza bohaterem!

03.11.2012
Ostro postrzelali sobie zawodnicy Stanisława Wróbla i Mirosława Smyły. Najważniejsze jednak, że trzy punkty jadą do Katowic. Dwa razy do siatki gospodarzy trafiali Wojciech Król i Sebastian Gielza.
Wydarzenie
W doliczonym czasie gry, w zamieszaniu pod bramką gospodarzy, sprytem wykazał się Sebastian Gielza. To właśnie dzięki jego drugiej bramce w tym meczu komplet punktów zainkasowali podopieczni Mirosława Smyły. Rozwój wygrał więc drugie spotkanie z rzędu, co jest bardzo ważne w kontekście walki o utrzymanie.

Bohater
Nie może być nim nikt inny, tylko strzelec decydującej bramki. Gielza trafił dziś po raz czwarty i piąty w tym sezonie II ligi. Na pochwały zasługuje też młody Wojciech Król, który również dwa razy wpisał się na listę strzelców. Najpierw uderzył między nogami golkipera gospodarzy, a w drugiej sytuacji go przelobował.

Rozczarowanie
Dziurawa defensywa Rozwoju. W ostatnich dwóch meczach katowiczanie stracili pięć bramek. Na szczęście beniaminek skuteczny jest pod bramką rywali.

Co ciekawego:
- Hat-tricka ustrzelił 20-letni napastnik "Zdzichów" - Marcin Ściański. Indywidualny wyczyn nie przełożył się jednak na sukces całego zespołu Ruchu, który okupuje dolne rejony tabeli.

- Po czwartym golu dla zespołu z Katowic czerwoną kartkę otrzymał obrońca gospodarzy - Sebastian Polak.

- Zdzieszowice przegrały piąte domowe spotkanie z rzędu.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również