Zawodnik Rozwoju Katowice: Ten remis trzeba brać z pocałowaniem ręki

30.03.2013
- Nie zasługiwaliśmy nawet na punkt. Gra wyglądała słabo, anemicznie, bez agresji, źle ustawialiśmy się taktycznie, graliśmy na doskok, na pół tempa - ocenił grę Rozwoju w pierwszej połowie Szymon Kapias.
Na szczęście po przerwie gra Rozwoju wyglądała już lepiej i katowiczanie zdobyli w spotkaniu z Gryfem Wejherowo jeden punkt. - O pierwszej połowie najlepiej zapomnieć, choć wiadomo, ze trzeba wyciągnąć z niej wnioski. W przerwie w szatni nie padło za dużo słów. Powiedzieliśmy sobie, że chcemy wygrać ten mecz, zrobić ku temu wszystko. I żeby przynajmniej zejść z boiska zadowolonym z tej drugiej połowy, by poziom piłkarski był niebo lepszy niż przed przerwą - powiedział Kapias.

- Można powiedzieć, że w drugiej połowie Gryf praktycznie nie zagroził naszej bramce. My natomiast mieliśmy swoje sytuacje i skończyło się 1-1. Uważam, że trzeba brać ten remis z pocałowaniem ręki - ocenił zawodnik, który zaliczył dzisiaj asystę przy golu Sebastiana Gielzy. - Na treningach wychodzą mi wrzutki i mam to czucie, by dogrywać w tempo. Mamy dwóch dobrze grających głową zawodników, Tadzia i "Gielzona", i dlatego jest łatwiej posyłać im piłki. Oni idą w ciemno i liczą, że będą mogli przystawić głowę. Na razie się udaje - skomentował Kapias.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również