Walka - Rozwój 0-5. Gospodarze... byli już myślami na wakacjach
06.06.2009
Po raz ostatni Walka straciła na własnym terenie pięć bramek 31 maja 2006 roku! W tym lepszych humorach boisko opuszczali goście. - Może zabrzanie byli już myślami na wakacjach? - zastanawiał się Przemysław Gałecki, który wespół z kolegami z obrony rozegrał bardzo dobre zawody. - A nasi defensorzy zaprezentowali się tak wybitnie, że mogę im tylko pogratulować - wściekał się Jarosław Dolny, napastnik gospodarzy. Powodów do nerwów miał aż pięć...
O prawdziwy zawrót głowy piłkarzy z Zabrza przysporzyło zwłaszcza trio Gajewski - Kuzak - Waniek. Obraz meczu świetnie oddało trafienie tego drugiego. Kuzak - po tym jak dostał w polu karnym piłkę od Tory - miał tyle czasu, by zastanowić się, co z nią zrobić, że nie mógł nie trafić. Inna sprawa, że przy pozostałych golach miejscowi wiele aktywniejsi nie byli. - Rok temu przegraliśmy na Jaskółczej dwiema bramkami, a tu taki rewanż... - uśmiechał się Tomasz Waniek. Skrzydłowy golkipera zabrzan zaskakiwał dwa razy.
Do kompletu chwalonych - Gajewski. Młody pomocnik przyjezdnych błyszczał zwłaszcza po przerwie. Wtedy popisał się świetną asystą przy bramce Michalskiego, wtedy też sam wpisał się na listę strzelców, pokazując przy okazji godną podziwu szybkość. Brakowało takiej wyraźnie rywalom. Dobrą okazję zdołali sobie stworzyć zresztą tylko raz. Dolny wówczas przestrzelił.
W czterech ostatnich kolejkach sezonu Rozwój zdobył 10 punktów i strzelił aż 14 goli. Walka natomiast - nie licząc walkowera za mecz z Koszarawą Żywiec - tyleż samo razy schodziła z murawy pokonana, ani razu nie trafiając do siatki rywali!
O prawdziwy zawrót głowy piłkarzy z Zabrza przysporzyło zwłaszcza trio Gajewski - Kuzak - Waniek. Obraz meczu świetnie oddało trafienie tego drugiego. Kuzak - po tym jak dostał w polu karnym piłkę od Tory - miał tyle czasu, by zastanowić się, co z nią zrobić, że nie mógł nie trafić. Inna sprawa, że przy pozostałych golach miejscowi wiele aktywniejsi nie byli. - Rok temu przegraliśmy na Jaskółczej dwiema bramkami, a tu taki rewanż... - uśmiechał się Tomasz Waniek. Skrzydłowy golkipera zabrzan zaskakiwał dwa razy.
Do kompletu chwalonych - Gajewski. Młody pomocnik przyjezdnych błyszczał zwłaszcza po przerwie. Wtedy popisał się świetną asystą przy bramce Michalskiego, wtedy też sam wpisał się na listę strzelców, pokazując przy okazji godną podziwu szybkość. Brakowało takiej wyraźnie rywalom. Dobrą okazję zdołali sobie stworzyć zresztą tylko raz. Dolny wówczas przestrzelił.
W czterech ostatnich kolejkach sezonu Rozwój zdobył 10 punktów i strzelił aż 14 goli. Walka natomiast - nie licząc walkowera za mecz z Koszarawą Żywiec - tyleż samo razy schodziła z murawy pokonana, ani razu nie trafiając do siatki rywali!
Polecane