Tur - Rozwój 1-1. Wyrwali punkt w ostatniej chwili!
09.06.2013
Wydarzenie
Gdy już wydawało się, że pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera zakończy się porażką, Sebastian Gielza doprowadził do wyrównania. Zawodnik Rozwoju zachował najwięcej zimnej krwi po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Wyrównanie miało miejsce w 89. minucie!
Warto odnotować:
- Pierwsza bramka dla Tura to w głównej mierze zasługa Jakuba Kiełba, który popisał się efektownym rajdem po lewym skrzydle. Obrońca odegrał do Bartłomieja Grali, a ten z kolei zagrał do Łukasza Staronia, który skierował piłkę do bramki tuż przy słupku.
- Dzisiejszy mecz był debiutem nie tylko dla trenera Dietmara Brehmera. Po raz pierwszy w pierwszym zespole Rozwoju w meczu ligowym zagrał bramkarz Sebastian Faber.
- W pierwszej połowie gospodarzy dwukrotnie ratowała poprzeczka. Za pierwszym razem piłka trafiła w nią, gdy bramkarz Tura odbił futbolówkę po uderzeniu Gabriela Nowaka, a za drugim pecha miał Wojciech Król, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Marcinem Staniszewskim.
- W drugiej połowie, po uderzeniu Nowaka piłka uderzyła... w poprzeczkę.
Gdy już wydawało się, że pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera zakończy się porażką, Sebastian Gielza doprowadził do wyrównania. Zawodnik Rozwoju zachował najwięcej zimnej krwi po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Wyrównanie miało miejsce w 89. minucie!
Warto odnotować:
- Pierwsza bramka dla Tura to w głównej mierze zasługa Jakuba Kiełba, który popisał się efektownym rajdem po lewym skrzydle. Obrońca odegrał do Bartłomieja Grali, a ten z kolei zagrał do Łukasza Staronia, który skierował piłkę do bramki tuż przy słupku.
- Dzisiejszy mecz był debiutem nie tylko dla trenera Dietmara Brehmera. Po raz pierwszy w pierwszym zespole Rozwoju w meczu ligowym zagrał bramkarz Sebastian Faber.
- W pierwszej połowie gospodarzy dwukrotnie ratowała poprzeczka. Za pierwszym razem piłka trafiła w nią, gdy bramkarz Tura odbił futbolówkę po uderzeniu Gabriela Nowaka, a za drugim pecha miał Wojciech Król, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Marcinem Staniszewskim.
- W drugiej połowie, po uderzeniu Nowaka piłka uderzyła... w poprzeczkę.
Polecane
II liga