Trener Smyła błyszczał na pierwszym treningu Rozwoju w nowym roku!

07.01.2013
- Pół roku trenujemy, pół roku gramy i trudno w takim systemie o wybitnych piłkarzy. Cóż, takie mamy warunki klimatyczne i bazowe - taką refleksją podzielił się trener Mirosław Smyła na pierwszym treningu Rozwoju w nowym roku.

- Szkoda, że w Polsce nie jest tak jak na przykład w lidze angielskiej. Z przyjemnością patrzy się, gdy 1 stycznia zespoły wychodzą i grają na zielonej murawie… My natomiast musimy czekać. Pół roku trenujemy, pół roku gramy i trudno w takim systemie o wybitnych piłkarzy. Cóż, takie mamy warunki klimatyczne i bazowe - powiedział dziennikarzom zgromadzonym na pierwszym treningu w nowym roku na "dzień dobry" trener Mirosław Smyła.

Beniaminek drugiej ligi zachodniej w poniedziałek ćwiczył na obiektach MOSiR-u w Szopienicach. Pierwszy trening zespołu nie należał do najkrótszych. Oprócz części typowo „praktycznej”, sztab szkoleniowy drużyny zaprezentował również plany na zimowy okres przygotowawczy.

- Zajęcia przebiegły jak najbardziej sprawnie. Cieszymy się, że uczestniczyła w nich spora grupa zawodników, włącznie z Adamem Żakiem (stracił rundę jesienną z powodu kontuzji - dop. red). „Żaku” uczestniczył jedynie w części wstępnej, ale i tak trzeba go pochwalić. Jest też nadzieja, że do zdrowia jednak wróci Tomek Stranc, dlatego można powiedzieć, że odbyliśmy ten pierwszy trening prawie w komplecie. To był długi, kompleksowy trening, z głównym akcentem na siłę, którą budujemy od grudnia, bo chcemy wzmocnić zespół pod tym kątem - wyjaśnił Mirosław Smyła.

W pierwszych zajęciach Rozwoju wziął udział Krzysztof Szeja, który ostatnio występował na wypożyczeniu w Odrze Wodzisław Śląski. Zabrakło z kolei Adama Krakowskiego, któremu z końcem grudnia wygasła umowa wypożyczenia z GKS-u Katowice. Na treningu nie pojawił się także Rafał Lis, który najprawdopodobniej podjął decyzję o zakończeniu kariery.

źródło: www.strona.rozwoj.info.pl

Przeczytaj również