Trener Rozwoju po drugiej porażce w sezonie: Czekaliśmy na ścięcie

08.09.2013
Dietmar Brehmer przyznał po porażce w Stargardzie Szczecińskim, że jego zespół nie miał w sobotę argumentów. Boiskowe poczynania dodatkowo skomplikowały kontuzja Tyca i czerwona kartka Winiarczyka.
Katowiczanie nie wygrali piątego meczu w lidze. Na terenie beniaminka zaprezentowali się poniżej oczekiwań. - Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba. Druga - może odrobinę lepsza, zwłaszcza na początku, ale niestety czerwona kartka spowodowała, że musieliśmy się cofnąć, dokonać roszad w składzie. W zasadzie czekaliśmy na ścięcie - przyznał po końcowym gwizdku trener Ślązaków.

Rozwojowi zabrakło też szczęścia, które w ostatnich tygodniach nie opuszczało zespołu ze Zgody.
- Próbowaliśmy do końca walczyć, ale sytuacji nie było. Jedynie kilka stałych fragmentów gry, z których mogliśmy coś stworzyć. Wracamy do domów i mamy cały tydzień, by przeanalizować ten mecz - dodał Dietmar Brehmer.

Szkoleniowca martwi kontuzja Tadeusza Tyca. Musiał on opuścić murawę w 34. minucie.
- Przez ostatnie dni narzekał na uraz mięśnia czworogłowego i on dał znać o sobie. W czwartek, na decydującym treningu, powiedział że da radę zagrać, ale widać, że ten uraz jest poważniejszy - wyjaśnił szkoleniowiec.
źródło: rozwoj.info.pl

Przeczytaj również