- Nie będę Tadka bronił. To był najprawdopodobniej efekt frustracji, bo grał słabo. Dostał kartkę i ona jest płatna - powiedział o zachowaniu Tadeusza Tyca z meczu z Chrobrym trener Mirosław Smyła.
Trener Rozwoju ostro o swoim piłkarzu: Zapłaci za tę kartkę...
28.04.2013
W 55. minucie sobotniego meczu Rozwoju z Chrobrym Tadeusz Tyc bezpardonowo potraktował jednego z rywali. Piłkarz w pojedynku powietrznym ostro potraktował Michała Michalca. Obrońca padł na murawę jak rażony gromem, a ławka rezerwowych gości zaczęła domagać się "czerwa" dla Tyca.
- Decyzję podejmuje sędzia. Wiadomo, jak to jest. My powiemy, że należała się czerwona, gospodarze - że żółta. Nie ma się już co do tego odnosić - skwitował szkoleniowiec Chrobrego Ireneusz Mamrot.
Nieco ostrzejszy w swojej ocenie był natomiast trener Rozwoju. - Nie będę Tadka bronił. To był najprawdopodobniej efekt frustracji, bo grał słabo. Zareagował bardzo źle, uderzył zawodnika... Na szczęście w klatkę piersiową, bo gdyby to była twarz, to ujrzałby czerwień. Generalnie jednak sama jego decyzja była fatalna i... tak kartka jest płatna. Ile, jak - dopiero zobaczymy, ale kara musi być - zapewnił trener Mirosław Smyła.
Kilkadziesiąt sekund później Tadeusz Tyc opuścił plac gry - został zmieniony przez Macieja Wolnego.
- Decyzję podejmuje sędzia. Wiadomo, jak to jest. My powiemy, że należała się czerwona, gospodarze - że żółta. Nie ma się już co do tego odnosić - skwitował szkoleniowiec Chrobrego Ireneusz Mamrot.
Nieco ostrzejszy w swojej ocenie był natomiast trener Rozwoju. - Nie będę Tadka bronił. To był najprawdopodobniej efekt frustracji, bo grał słabo. Zareagował bardzo źle, uderzył zawodnika... Na szczęście w klatkę piersiową, bo gdyby to była twarz, to ujrzałby czerwień. Generalnie jednak sama jego decyzja była fatalna i... tak kartka jest płatna. Ile, jak - dopiero zobaczymy, ale kara musi być - zapewnił trener Mirosław Smyła.
Kilkadziesiąt sekund później Tadeusz Tyc opuścił plac gry - został zmieniony przez Macieja Wolnego.
Polecane
II liga