Trener Rozwoju Katowice: On mógłby być kapitanem w ekstraklasie!

21.01.2013
- Gdybym wcześniej dowiedział się, że odchodzi drugi trener, siłą rzeczy szybciej przekazałbym Rafałowi Lisowi propozycję - mówi Mirosław Smyła, który chciał byłego kapitana Rozwoju włączyć do sztabu szkoleniowego.
Rafał Lis nie będzie już grał w Rozwoju Katowice, ale była szansa, by pozostał w szatni beniaminka II ligi. - Przeprowadziliśmy rozmowę i „Lisek” się bardzo „gryzł”. Niestety, jego sprawy były już tak daleko posunięte, że nie było możliwości, by został z nami… To mega lojalny i niesamowicie oddany Rozwojowi człowiek. Niech jeszcze nacieszy się piłką, a przy tym realizuje i rozwija się zawodowo. Jest ambitny, rozpoczął studia, ma pomysł na dalsze życie… Trzymam kciuki, by mu się udało. Oby kiedyś zawitał na ławkę trenerską, bo ma do tego predyspozycje - przekonuje Smyła.

Trener Rozwoju nie ukrywa, że kapitana będzie brakowało w szatni. - Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale on był obdarzony taką charyzmą, że równie dobrze mógłby być kapitanem w ekstraklasie!  Będzie mi go brakowało, ale wierzę, że uda nam się „wypracować” podobnego człowieka, bo kandydaci w drużynie są. A Rafał często nas odwiedza i liczę, że tak zostanie. Oby był z nami nie tylko duchem - kończy.
źródło: strona.rozwoj.info

Przeczytaj również