Trener Rozwoju Katowice: Nie będziemy walczyć z naturą
21.03.2013
Piłkarze Rozwoju Katowice staną w sobotę przed historyczną szansą. Klub ze Zgody może po raz pierwszy w II lidze osiągnąć passę trzech zwycięskich meczów. Skąd taka dobra gra na początku rundy wiosennej? - W tej chwili nie mamy nic do stracenia. Zespół dobrze rozpoczął rundę, nikt nam nie stwarza sytuacji stresowych czy wielkiej presji. Po prostu trenujemy i gramy, co sprawia nam ogromną przyjemność. Żal więc byłoby nam w sobotę nie wybiec na boisko - przyznaje trener Mirosław Smyła.
Plany pokrzyżować może pogoda. Prognozy na weekend nie są zbyt optymistyczne... - Nie będziemy walczyć z naturą i zmuszać się do tego, by rywalizować w trudnych warunkach. Wtedy kibic nic z tego nie ma, a jest groźba kontuzji, które mogą być potem odczuwalne przez dłuższy okres. Urazy niestety dalej nas nie omijają. Warunki są, jakie są, wczoraj znów trenowaliśmy na sztucznej trawie. Nie podoba nam się to, ale co mamy zrobić? Taka jest natura, w takim klimacie żyjemy i musimy to brać pod uwagę - rozkłada ręce Smyła.
Plany pokrzyżować może pogoda. Prognozy na weekend nie są zbyt optymistyczne... - Nie będziemy walczyć z naturą i zmuszać się do tego, by rywalizować w trudnych warunkach. Wtedy kibic nic z tego nie ma, a jest groźba kontuzji, które mogą być potem odczuwalne przez dłuższy okres. Urazy niestety dalej nas nie omijają. Warunki są, jakie są, wczoraj znów trenowaliśmy na sztucznej trawie. Nie podoba nam się to, ale co mamy zrobić? Taka jest natura, w takim klimacie żyjemy i musimy to brać pod uwagę - rozkłada ręce Smyła.
Polecane
II liga