Testowani nie powalili na kolana trenerów Zagłębia i Rozwoju

06.07.2012
Mirosław Smyła, trener Rozwoju Katowice, cieszy się z tego, że jego zespół wzmocnił Dawid Domański. Ale testowani wczoraj zawodnicy raczej nie pójdą w ślady obrońcy. Podobnie może być w Zagłębiu.
We wczorajszym sparingu obaj trenerzy testowali sporą grupę piłkarzy. - Trudno powiedzieć, czy ktoś wpadł nam w oko - nie ukrywa Jerzy Wyrobek, szkoleniowiec sosnowiczan. O przydatności m.in. Maksymiliana Wojtasika, Bartłomieja Danowskiego, Mariusza Mikody (Podbeskidzie), Mariusza Sobali (Beskid Andrychów) i Sebastiana Kopcia (Ruch Chorzów) ma zadecydować dzisiaj.

Bardziej bezwzględny w ocenie był Smyła. - U nas sprawdzani zawodnicy nie spełnili oczekiwań. Trzech z nich dostanie jeszcze szansę w sobotnim sparingu z Odrą Wodzisław, a reszta może jechać do domu - mówi. Cieszy go natomiast przyjście Dawida Domańskiego. - Defensywa to fundament, który ma być solidny i silny. Mam nadzieję, że Dawid będzie jej trzonem - przyznaje.

Sam zawodnik też cieszy się z wzmocnienia klubu z Brynowa. - Wielkiej kariery już nie zrobię, a Rozwój przyciągnął mnie możliwością gry w II lidze, którą miałem już okazję poznać. Poza tym, trafiłem do klubu z regionu, z którego pochodzę. W Rozwoju panuje śląski klimat. Będę się tu czuł jak u siebie - twierdzi piłkarz.
źródło: Sport

Przeczytaj również