Tak źle nie było od 10 lat. "To dla mnie bardzo duży cios"

09.04.2014
Ostatni tak słaby początek roku Rozwój Katowice zanotował w czasach, gdy mierzył się z takimi zespołami jak Śląsk Wrocław, Zagłębie Sosnowiec czy Walka Zabrze. Był to sezon 2003/2004.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
W 2014 roku Rozwój wygrał z Rakowem Częstochowa, ale stracił punkty z UKP Zielona Góra, Ostrovią Ostrów Wielkopolski, a ostatnio zanotował dwie porażki z rzędu - z Odrą Opole i Wartą Poznań. - To dla mnie bardzo duży cios. Uważam, że dobra drużyna nie może sobie na to pozwalać. Wszyscy plujemy sobie w brody. W tej chwili każdy następny mecz będzie już w zasadzie "na noże". Musimy udowodnić, że potrafimy takie wygrywać - mówi trener Dietmar Brehmer.

Po kilku gorszych spotkaniach katowiczanie coraz częściej muszą patrzeć za siebie - przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko cztery punkty. - Nie ma co niepotrzebnie wprowadzać nerwowej atmosfery. Nie zdobywamy wielu punktów, ale w ostatnim czasie w grze dostrzegalna jest poprawa. Myślę, że najgorszy moment mamy za sobą. W tym bardzo trudnym sezonie priorytetem jest dla nas utrzymanie, czy wręcz awans do nowej II ligi. To bardzo ważne dla naszego klubu i wszyscy są tego świadomi - mówi Marcin Nowak, kierownik drużyny.
źródło: SPORT

Przeczytaj również