Stal - Rozwój 1-0. Katowiczanie grali, gospodarze wygrali

16.08.2014
Tomasz Wietecha bohaterem Stalowej Woli. Bramkarz Stali miał dzisiaj sporo pracy, ale ani razu nie dał się zaskoczyć, przez co Rozwój Katowice wciąż pozostaje bez ligowego zwycięstwa w tym sezonie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Bartosz Soliński najpierw obronił uderzenie Radosława Mikołajczaka, jednak obrońcy dopuścili do tego, by na bramkę uderzył jeszcze Łukasz Sekulski. Z jego strzałem bramkarz Rozwoju już sobie nie poradził. Po trzech ligowych meczach podopieczni trenera Dietmara Brehmera mają zaledwie jeden punkt na koncie.

Warto odnotować:
- Bramka dla gospodarzy potwierdziła starą, piłkarską prawdę - "niewykorzystane sytuacje się mszczą". Katowiczanie mieli kilka okazji do zdobycia gola, jednak brakowało skuteczności. Próbowali m.in. Tomasz Wróbel,  Sebastian Gielza i Adam Żak.

- Żak wbiegł z piłką w pole karne z lewego skrzydła, ograł obrońcę i uderzył, nieznacznie obok bramki.

- Gielza próbował przelobować bramkarza, jednak piłka po jego uderzeniu przeleciała nad poprzeczką. Kilka minut później napastnik Rozwoju spudłował z kilku metrów.

- Pod koniec meczu mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Sekulski. Piłka nieznacznie minęła bramkę gości.

- Ostatnie minuty stały pod znakiem świetnych parada Tomasza Wietechy - w świetnym stylu obronił strzały Wróbla i Gielzy.
źródło: SportSlaski.pl / lajfy.com

Przeczytaj również