Sosnowiec gra z Katowicami. "Jest nam raźniej, bo jesteśmy dwa gorole"
18.08.2012
20-latek jest asystentem trenera Mirosława Smyły w Rozwoju oraz szkoleniowcem... trampkarzy Zagłębia. - Ten mecz będzie pewnym ukoronowaniem trzech lat ciężkiej pracy. Na trybunach będą znajomi oraz trenerzy. Będą mogli powiedzieć: "O, ten gość idzie w górę" - cieszy się na łamach "Sportu" Siemieniec.
Siemieniec mieszkanie ma w Czeladzi. Nie jest to jedyny pracownik katowickiej drużyny, który mieszka w Zagłębiu Dąbrowskim. Maciej Mozes, fizjoterapeuta Rozwoju, pochodzi z Sosnowca. Koledzy dają to czasami odczuć. - Śmieją się, że nie wiem, co to jest golonko, żymła czy kejza - przyznaje Siemieniec. - Ale z Maćkiem jest na raźniej, bo jesteśmy dwa gorole - uśmiecha się trener.
Siemieniec mieszkanie ma w Czeladzi. Nie jest to jedyny pracownik katowickiej drużyny, który mieszka w Zagłębiu Dąbrowskim. Maciej Mozes, fizjoterapeuta Rozwoju, pochodzi z Sosnowca. Koledzy dają to czasami odczuć. - Śmieją się, że nie wiem, co to jest golonko, żymła czy kejza - przyznaje Siemieniec. - Ale z Maćkiem jest na raźniej, bo jesteśmy dwa gorole - uśmiecha się trener.
Polecane
II liga