Sławik: Jako trener miałbym uwagi do bramkarza za taką interwencję
17.11.2013
W drugiej części gry Bartosz Nowak oddał strzał zdecydowanie zza pola karnego, a bramkarz Rozwoju... skapitulował, choć nie powinien. Futbolówka "przeszła" mu po rękawicach. - Jako trener na pewno miałbym uwagi do bramkarza za taką interwencję. To była w miarę prosta piłka. W ostatniej chwili zmieniła tor lotu i trochę „siadła”, ale nie szukam tłumaczeń. Na treningu nieraz łapie się takie strzały i człowiekowi wydaje się, że w czasie meczu też da sobie radę. Stało się jednak inaczej… - komentuje sytuację Sławik.
Ostatecznie Rozwój zremisował z Polonią 1-1. - Cieszę się, że chłopcy tak szybko zareagowali i odrobili straty. Mecz był bardzo trudny. Polonia postawiła twarde warunki. To dobrze zorganizowany, mocny zespół. Myślę, że ten remis jest zasłużony, bo my też mieliśmy swoje szanse i momenty. Kibice obejrzeli ciekawy mecz. Trzeba ten punkt przyjąć - dodaje golkiper.
Podwójna praca - jak zaznacza - mu nie służy. - Miałem utrudnione zadanie. Przygotowań do tego spotkania albo w ogóle nie było, albo ograniczyły się jedynie do sfery mentalnej. Starałem się być skupiony na tyle, ile mogłem. W tygodniu szedłem bardziej trybem trenerskim niż zawodniczym. W Zabrzu dużo pracy, dużo wyzwań… Tym bardziej cieszę się i dziękuję działaczom oraz sztabowi, za tak wyrozumiałe podejście do tematu i pozwolenie mi na podjęcie pracy w Górniku od zaraz - kończy Sławik.
Ostatecznie Rozwój zremisował z Polonią 1-1. - Cieszę się, że chłopcy tak szybko zareagowali i odrobili straty. Mecz był bardzo trudny. Polonia postawiła twarde warunki. To dobrze zorganizowany, mocny zespół. Myślę, że ten remis jest zasłużony, bo my też mieliśmy swoje szanse i momenty. Kibice obejrzeli ciekawy mecz. Trzeba ten punkt przyjąć - dodaje golkiper.
Podwójna praca - jak zaznacza - mu nie służy. - Miałem utrudnione zadanie. Przygotowań do tego spotkania albo w ogóle nie było, albo ograniczyły się jedynie do sfery mentalnej. Starałem się być skupiony na tyle, ile mogłem. W tygodniu szedłem bardziej trybem trenerskim niż zawodniczym. W Zabrzu dużo pracy, dużo wyzwań… Tym bardziej cieszę się i dziękuję działaczom oraz sztabowi, za tak wyrozumiałe podejście do tematu i pozwolenie mi na podjęcie pracy w Górniku od zaraz - kończy Sławik.
Polecane
II liga